Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W pogoni za opętanym
Yarpen aep Thor:
- Drago... czyli... kurwa mać Melkior! Zajebie cie je jeśli się zaraz dowiem że "Perła" poszła na dno!
Melkior Tacticus:
- Po pierwsze primo, nie tym tonem. Po drugie primo, tak. Poszła na dno, z połową załogi. Po trzecie, nie wiemy co się tam stało dokładnie. Jest to w tej chwili najmniej ważne. Ciesz się że żyjesz, bo nie jestem pewien czy Aragorn nie kazałby cię po prostu zdjąć. Za dużo wiesz.
Yarpen aep Thor:
Krasnolud nie ukrywając smutku, żalu i zwykłego pospolitego wkurwienia kopnął pobliski taboret i usiadł na krześle.
- Pierdolenie... co teraz? Bez statku i załogi jesteśmy w dupie. Skarbiec za pełny nie jest, a jak widzę mamy nowych. Którym trzeba płacić, zapewnić sprzęt... Idą ciężkie czasy.
Dragosani:
- Zabicie go nic by nie dało - wtrącił się Drago, też siadając przy stole i czekając aż karczmarz przyniesie im trunki. - Pasożyt wtedy znalazłby innego nosiciela. I Aragorn o tym wiedział. - Uznał, że powinien o tym wspomnieć.
Melkior Tacticus:
- Wiem, ale obaj znaliśmy mego ojca i jego charakter który był dość wybuchowy. Karczmarz przyniósł miód.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej