Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W pogoni za opętanym
Torstein Lothbrok:
Torstein także się ukrył się za skrzyniami. W pogotowiu miał topór ze srebrnym ostrzem i sól. Pozostało tylko i wyłącznie poczekać.
Melkior Tacticus:
I faktycznie, drzwi się otworzyły i pierwszy wyszedł Ashog. Akurat zrobił takiego kroka że znalazł się w srodku pułapki na demony. Yarpen zaś stanął jak wryty.
Ashog "Stalowa furia":
//Byście staty mieli
- Co jest... Tyle zdążył powiedzieć bo...
Dragosani:
Drago zadziałał błyskawicznie. Ashog został uwięziony, lecz mogło to się szybko zmienić. Dostał garścią soli po twarz. Wampir doskoczył do niego, gdy ten wił się w bólu, i złapał go mocno za czoło. Demoniczną ręką, rzecz jasna. No i rozpoczął egzorcyzm. Już po raz kolejny mentalnie zaatakował demona ukrytego w ciele żywego. Wypychał go z ciała ofiary jak taran wyważający bramę. Wypędzał go do Otchłani. Demon musiał ulec. A ten opętujący Yarpena miał być następny. Antares żywił nadzieję, że jego towarzysze zajmą go na czas egzorcyzmu orka.
Torstein Lothbrok:
Torstein momentalnie wyskoczył zza skrzyń z ręką w worku z solą. Sypnął dużą jej garścią w twarz Yarpena. Krasnolud zawył z bólu, łapiąc się za twarz. W tym samym momencie wiking sprzedał mu kop w twarz tak mocny że powalił go na ziemię. Natychmiast rzucił się na niego, jedną ręką przydusił go do ziemi, drugą zaś, zaciśniętą w pięść, wsunął w woreczek z solą i walnął go w pysk pokrytą solą pięścią, powtórzył to jeszcze raz, sprawiając że stracił przytomność. Dla bezpieczeństwa jednak przytknął mu wampirobójcę do szyi.
-Szybciej gacku!- zawołał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej