Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Cenne zbiory

<< < (13/17) > >>

Mohamed Khaled:
- Przypuszczam... ÂŻe kot? - jego brew skoczyła w górę po tym przedstawieniu. - Dasz radę go ściągnąć pod dom aukcyjny? Lepiej pojawić się tam za w czasu, by obmyślić jakikolwiek plan...
Ruszył wolnym krokiem w stronę swojego pierwszego celu.

TheMo:
-Taki trochę przerośnięty kot. Kotki lubią zabawki, a ten przepada za takimi błyszczącymi. Postaram się, ale nic nie obiecuję.
I wyszedłeś na ulicę. Straży jak na razie nie było. Po czasie znalazłeś się przed domem aukcyjnym. Drzwi dalej były zamknięte, a dwójka ochroniarzy dalej stała przy drzwiach.

Mohamed Khaled:
Nie krył się po cieniach, żeby nie wzbudzać żadnych podejrzeń. Po prostu stanął pod jedną ze ścian, oparł się i zapalił papierosa, uważnie - choć ostrożnie - obserwując budynek. Czekał go skok życia w towarzystwie dwóch nieznanych mu osób a to tylko po to, by wykraść jakąś księgę...
Martwiło go jedno... ÂŻeby tylko właściciele pozostałych dwóch ksiąg nie zdążyli ukryć bezpiecznie swoich pociech po tym, jak wykradną to bydle z tego budynku. Miał nadzieję, że wszystko obejdzie się bez jak najmniejszych problemów... Ale, jak to bywa w takich sytuacjach, coś się zawsze spierdoli.

TheMo:
Nikt nie zwracał na ciebie uwagi. Strażnicy byli zajęci rozmową, więc mieli gdzieś kurzącego maurena. Gdy już wypaliłeś usłyszałeś bicie dzwonu z wieży zegarowej, co oznaczało pełną godzinę. Bramkarze skończyli rozmawiać i ustawili się przy drzwiach, które po chwili zostały otwarte.

Mohamed Khaled:
Dzwon wybił, drzwi otwarte, a jego towarzyszy nadal brak. Co miał w tej sytuacji zrobić? Ruszyć samemu w głąb budynku i tam na nich czekać, czy raczej zaczekać i razem ruszyć po zdobycz? Postanowił, że jeszcze chwilę wstrzyma się z ruchami i zaczeka na swoich towarzyszy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej