Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Cenne zbiory

(1/17) > >>

Mohamed Khaled:
Nazwa wyprawy: Cenne zbiory
Prowadzący wyprawę: [member=25802]TheMo[/member]
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Myślenie, zdolności skradania i włamywania
Uczestnicy wyprawy: Mohamed

Atusel... Miasto jak miasto, pełne kupców, zleceniodawców, dziwek i obywateli. Swym blaskiem zachwycał nowo przybyłych, a starszych gości wciąż zaskakiwał nowymi rzeczami. Była to jednakże przystań portowa i jak na portową przystało, niemal wsżędzie panoszyli się rybacy...
Co więc skłoniło czarnoskórego Kruka do przybycia w bramy miasta? Poszukiwał zlecenia, jakiejś okazji do wybicia się w górę, wyjścia z nędzy. Miał nadzieje, że to właśnie tutaj ją spotka...

TheMo:
Atusel jak to Atusel. Marynarze i dokerze kursujący na trasach dom-robota-tawerna. Wojownicy zmierzający po sławę na wielką arenę. Pełno kupców trudniących się importem oraz pewno zwykłych przechodni. Odnośnie kupców, niemal wszędzie, na tablicy ogłoszeń, przy ruchliwych alejkach, przed wejściem do karczm wisiały ogłoszenia informujące, iż w mieście został otwarty nowy lombard o nazwie "Wiatr w żagle". Oprócz tego wszystko w mieście było jak zwykle.

Mohamed Khaled:
Nowy Lombard? Kruk przystał przy ogłoszeniu i raz jeszcze je zweryfikował. Czyżby nadarzyła się okazja, by uratować podupadającą gotówkę? Dla kogoś, kto dopiero rozkręca interes ktoś taki jak elitarny zabójca do wynajęcia zawsze może się przydać. Czy to podsłuchać kogoś, zlikwidować konkurencję, albo zatrzeć poszlaki nielegalnych działań... Musiał to sprawdzić.
Ruszył więc raźnym krokiem w miasto, poszukując jakiegoś szyldu, który doprowadziłby go lombardu.

TheMo:
Długo nie musiałeś szukać, bowiem na ogłoszeniu oprócz typowych chwytów reklamowych pokroju gwarancji najlepszych cen, znajdował się również adres. Szybko więc tam dotarłeś i kiedy stanąłeś przed niewielkim drewnianym budynkiem z przeszkloną gablotą na której znajdowały się głównie zastawy stołowe i obrazy, mogłeś się domyśleć, że trafiłeś do celu. Pewności dodawał ci rozpięty na dachu żagiel na którym widniał napis: "Lombard Wiatr w żagle". Co jak co, ale jego właściciel bardzo skupił się na reklamie.

Mohamed Khaled:
Zapukał kilka razy, po czym otworzył drzwi i wszedł do środka. Dotarł do samego Lombardu, teraz wystarczyło znaleźć osobę, która to prowadzi i wypytać o jakieś zlecenie.
Czuł ekscytacje na myśl, że czeka go kolejne zlecenie. Zapuścił się, znikał i pojawiał w niespodziewanych momentach. Albo spał i pił po wszystkich karczmach na Valfden. A kiedyś, nim wstąpił do Kruków był pełen wigoru i entuzjazmu. Sądził, że stanie się najbardziej poszukiwaną osobą na wyspie, jak nie na świecie... ÂŻe jego usługi będą kosztowne... A wszystko wyszło jak zawsze. Do dupy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej