Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Cenne zbiory
TheMo:
-Ekipie? To jest jeszcze ktoś oprócz nas? Dobra, oddaj tą torebkę.
Wyjął ci z rąk torebkę, którą do tej pory trzymałeś. Odszedł kilka kroków w stronę muru i odsunął właz od kanału. Wrzucił tam łup i zamknął pokrywę.
Mohamed Khaled:
- Na razie jest nas dwóch - prychnął rozbawiony. - Ale z jednego by się jeszcze przydało..
TheMo:
-Na przykład kto?
Mohamed Khaled:
- Liczyłem, że ty mi w tym pomożesz... Znam tylko jedną grupę, która mogłaby nam pomóc... - zaczął. - Ale skończyłoby się to na wyrżnięciu wszystkich strażników w domu aukcyjnym, a nas od razu zakwalifikowałoby do czołówki poszukiwanych... Więc ten wariant odpada.
Zamyślił się chwilę, poprawiając katanę i kuszę zwisające na plecach.
- Cóż, najwyżej zrobimy to we dwóch.
TheMo:
-A ja znam jedną osobę, która by mogła nam pomóc. O ile zechce. Wiesz, kto jest najzręczniejszym stworzeniem na tej ziemi?
Kopnął w śmietnik, który przewrócił się, wysypując cała zawartość na zewnątrz. Ze środka wyleciał bury kocur, który szybko uciekł w stronę ślepego zaułku i raz-dwa znalazł się na samym szczycie murku. Potem zeskoczył na drugą stronę i tyle go było widać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej