Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Cenne zbiory
TheMo:
Zaczęli się schodzić uczestnicy licytacji. Pierwsza przez drzwi przeszło małżeństwo w średnim wieku, a ich szaty wskazywały na dość spory zasób sakiewki. Chwilę potem przybył mężczyzna w dziwnym berecie na głowie i z rozwleczoną koszulą. Parę minut minęło i przyszedł zwyczajnie ubrany kunanin. Po paru kolejnych krasnolud, mogący ćwiczyć swój biceps machając dłonią obciążoną pierścieniami z różnymi rodzajami kamieni szlachetnych. Tuż za nim człapała się starsza kobieta w sukni do samej ziemi. A znajomych ci twarzy nie było widać.
Mohamed Khaled:
No to był w dupie. Musiał zaryzykować i samemu tam pójść z nadzieją, że dotrą do niego w odpowiednim czasie. Miał nadzieję, że nie zawiedzie się na jego nowym towarzyszu... Inaczej, po tym jak zdoła uciec straży, sam go wytropi i ukatrupi.
Poprawił szatę, zdjął kaptur, poprawił włosy i zarost, który zdążył mu w ostatnim czasie dość pokaźnie urosnąć, po czym ruszył raźnym krokiem w stronę drzwi. A nuż go wpuszczą.. A jak nie, to się pomysli, co dalej.
TheMo:
Zanim ty wszedłeś, przez drzwi musiała przejść damulka w dość młodym wieku, albo to te nowe kremy nawilżające ze śluzu utopca. Strażnicy nic nie powiedzieli, gdy przechodziłeś ty. Byli skupieni na tyłu kobiety, która weszła przed tobą. Po wejściu do środka ujrzałeś sporą przestrzeń. Na ścianach umieszczone były obrazy, na środku pomieszczenia znajdowały się gabloty z przedmiotami. Na końcu pokoju były schody na kolejne piętro oraz zamknięte drzwi. Uczestnicy porozchodzili się po całym domu i zajęci byli oglądaniem wystawy.
Mohamed Khaled:
Wtopił się w tłum, raz na jakiś czas także zerkając na wystawę wyłożoną w gablotach. Starał się wyszukać swojego celu, wiedział jednak, że tutaj tego nie zobaczy. Już prędzej spodziewałby się tego gdzies na piętrze, gdzie właśnie zmierzał. Zastanawiały go te zamknięte drzwi, postanowił jednak, że póki co nie zacznie się do nich dobierać. Ciekawe, co tam było..
TheMo:
Na wystawie zobaczyłeś jakieś rzeźby, hełm z czarnej rudy, który ponoć należał do samego Aragorna Tacticusa i parę innych pierdółek. Na piętrze było mniej rzeczy. Głównie katedra i krzesła dla uczestników. Zauważyłeś tam tylko krasnoluda i kunanina, którzy stali przy gablocie z manuskryptami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej