Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Cenne zbiory
TheMo:
A więc postanowiłeś opuścić centrum miasta na rzecz mniej przyjaznej dzielnicy w nadziei, że tam znajdziesz ludzi z tabliczką "pomogę w przestępstwie". Chociaż jako Kruk powinieneś dostrzegać takie tabliczki bez ich dosłownego umieszczenia. Jednak wiedz, że jedyne co może cię znaleźć samo to kłopoty. Gdy już zapuściłeś się w te złe rejony zauważyłeś, że zza rogu wybiega dość młody chłopak trzymając jakąś torbę. Po drodze potrącał innych, torując sobe drogę. Gdy był obok ciebie wcisnął ci tą torbę w ręce i pobiegł dalej. Nim twój umysł ogarnął co się stało, zza tego samego zakrętu wybiegła dwójka strażników. Interpretacja dowolna.
Mohamed Khaled:
W takich sytuacjach, człowiek zastanawiałby się, czy aby na pewno dobrze postapił, wstępując na taką a nie inną ścieżkę życia. On jednak wiedział, że to był jedyny możliwy kierunek, jakim mógł podążać.
Gdy tylko dostrzegł, że zza rogu wyskoczyło dwóch strażników, ruszył w całkowicie przeciwnym kierunku. Wiedział, że wiele ryzykuje, że mogą go złapać. A jednak... Kusiło go to, by dojrzeć do zawartości tej torby, co w teraźniejszej sytuacji nie było możliwe...
Ruszył jak najszybciej przed siebie, w ręce trzymajac cały czas torbę.
TheMo:
Ulicami Atusel biegła postać o ciemnej karnacji, trzymająca w dłoniach damską torbę, a za nią biegło dwóch uzbrojonych strażników wykrzykujących polecenia, by się zatrzymać. Wcale nie rasistowski ani stereotypowy obraz.
//www.youtube.com/watch?v=MK6TXMsvgQg
Mohamed Khaled:
A własnie, że był to rasistowski obraz! Co mogli sobie pomyśleć Ci biedni obywatele, gdy widzieli biegnącego czarnoskórego mężczyznę z nie byle jakim wyposażeniem, w ręce trzymając damską torebkę, a za nim pędziło dwóch strażników wykrzykujących jakieś groźby, czy cuś? Przestępca! Dlaczego?! Bo czarny!
Skręcił zgrabnie w jedną z alejek(jeśli takowe tam obecnie są) i gnał dalej, z nadzieją, że chociaż na chwilę zgubi strażników i zdąży się ukryć. Kurwa, pomyślał. Zawsze wszystkie zlecenia sprowadzają się do tego, że zostaję z kimś omyłkowo pomylony. Kurwa...
TheMo:
I znalazłeś się w bocznej uliczce. Typowej, ciemnej alejce, gdzie mieszkańcy pobliskich bloków wyrzucali śmieci a bezdomni bali się tam spać ze względu na element społeczny, który właśnie tutaj lubił zażywać nielegalne substancje. Jednak dziś nikogo tam nie było. Prawie, ale do tego przejdziemy później. Straż przebiegła obok. Słońce tak padało, że uliczka w którą wbiegłeś była zacieniona, więc byłeś tam prawie niewidoczny. I proszę się nie upatrywać u autora rasistowskich rzeczy. Gdy już dobiegłeś do końca, natrafiłeś na ślepy zaułek. Pod murem stał ten sam chłopiec, który wpakował cię w niedawną sytuację.
-No, no. Widzę, że umiesz uciekać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej