Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Cenne zbiory
TheMo:
Osiłek otworzył usta, lecz jedyny odgłos, jaki się z nich wydobył to było "Yyyyy". Widocznie miał braki w elokwencji, aby odpowiedzieć ci cokolwiek. Przez to jego twarz przybrała kolor czerwony, a ze złości zaczął sapać jeszcze bardziej. W końcu zebrał się, żeby coś powiedzieć.
- A spierdalaj panie Chuju! Masz szczęście, że jest tu środek miasta! Inaczej bym zajebał.
Na koniec jeszcze odchrząknął i splunął ci pod nogi. I na tym się skończyło. Twoja postawa zrobiła swoje, a widoczne uzbrojenie tylko spotęgowało efekt. Osiłek odwrócił się i odszedł spod tablicy, po drodze potrącając barkiem przypadkowego przechodnia.
Mohamed Khaled:
Nie skomentował tego więcej, podszedł po prostu do tablicy - uprzednio omijając charę tamtego tępego bezmózga - i popatrzył po ogłoszeniach. Dom Aukcyjny Borsta. Ciekaw był, czy takowy znajdzie. I jak mu pójdzie z wykonaniem zlecenia, które miał do wykonania...
TheMo:
Po przeleceniu wzrokiem po ofertach pracy i ogłoszeniach matrymonialnych natrafiłeś właśnie na swój cel. Reklama domu aukcyjnego Borsta. Po przeczytaniu całej ulotki dowiedziałeś się, że niedługo rozpocznie się licytacja. Wśród eksponatów będą głównie antyki. Obrazy malarza o nic nie mówiącym ci nazwisku, rzeźby z czasów dracońskich, których pochodzenie można poddać wątpliwości, pamiątki po takich osobistościach jak m.in. Aragorn Tacticus, manuskrypty sprzed upadku asteroidy i inne takie. Poniżej wymienionej listy widniała data licytacji. Dzisiejsza. Dokładnie to odbędzie się ona za cztery godziny, biorąc za punkt odniesienia wieżę zegarową w Atusel.
Mohamed Khaled:
Cztery godziny na zaplanowanie akcji. Stwierdził, ze może być ciężko. Nie znał rozmieszczenia domu, potencjalnej ochrony, czy nawet lokalizacji pokoju z antykami. Jakim cudem na zdobyć księgę, skoro nic z tego nie wie?
Postanowił skierować się do domu aukcyjnego, gdzie przez jakoś czas zamierzał podudawać licytujacego. Potem... Pomyśli, co jeszcze idzie zrobić.
TheMo:
Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. 4 godziny to naprawdę mało, jeśli chce się poznać cały plan budynku i złamać zabezpieczenia. Więc albo będzie trzeba zrobić to sprawnie, gdyż jeden błąd będzie oznaczał porażkę, albo znaleźć inny sposób. Po chwili trafiłeś. Cały dom był kilka ulic dalej, więc nie uciekło ci zbyt wiele minut cennego czasu do rozpoczęcia licytacji. Sam budynek nie wyróżniał się na tle innych okolicznych zabudowań. Był wykonany na podobny styl, czyli dość wysoki, drewniany budynek z dużymi oknami i wielkimi drzwiami zachęcającymi do wejścia. To, co zdradzało, że to jest właśnie twój obecny cel to metalowy, ozdobny szyld nad drzwiami z napisem "Dom aukcyjny Borst i współpracownicy". Pod nim stało dwóch ludzi opartych o ścianę. Byli oni zajęci rozmową, więc nawet nie zwracali uwagi na osoby chodzące po ulicy. Za to ty zwróciłeś uwagę, że mają na sobie kolczugę, na plecach kuszę a przy pasie miecz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej