Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Morza szum, rumu smak
Kazmir MacBrewmann:
- Już! Rzucił wyłażąc z krzaków i zapinając spodnie, nawet obmył łapy wódką - taki był higieniczny - Wdrapał się na wóz i kontynuował wywód o obronności.
- Bastardo trza wzmocnić mury, owszem. Ale bardziej to potrzebujesz tam artylerii przeciw okrętowej. Na jaką nas nie stać.
TheMo:
Themo wypuścił z płuc ostatni dym i rzucił niedopałek na ziemię. Przydeptał go solidnie, robiąc niemal dziurę w ziemi. Równo z Kaziem wskoczył na szkapę i uderzył ją wodzami dając sygnał do dalszej jazdy. Bękart powiercił się jeszcze trochę w siodle i już mógł kontynuować podróż.
-Do prowadzenia wojny potrzeba i żołnierzy i pieniędzy. Ale możemy znaleźć alternatywę. Można wyrzucać z katapulty beczki z prochem, co utrudni manewry w tej zatoce.
Zaczął lekko wchodzić w fantazje.
-Hej, a przecież olej unosi się na wodzie. Gdybyśmy tak w razie ataku wypuścili do wody olej i go podpalili? ÂŻaden statek by nie dopłynął.
Oczywiście ten pomysł miał jeszcze więcej wad niż poprzedni, ale wioząc krasnoluda, który na dodatek zna się na fortyfikacjach być może odkryją nową metodę obrony.
Kazmir MacBrewmann:
- Co ty, wpierw zaleją nas ogniem z moździerzy. Te mają zasięg kilometra. Pamiętaj, walczymy z demonami. Obrona przed orkami to to nie jest. Zreszto, a jak z powietrza uderzą? To sie obesramy, jasne, som Skorpiony, małe arkbalisty i działka ale... to wszystko kosztuje. Moge ja zabezpieczyć Bastardo przed szturmem bezpośrednim dość tanim kosztem, ale bez dział przeciw okrętowych mamy przejebane na dłuższą metę. Chyba że... Kojarzysz Shizi? Gdyby zrobić z nich wierzchowce mielibyśmy wsparcie z powietrza. Albo z jakiegokolwiek latającego czegoś.
TheMo:
-Mówisz o obronie przed smokami, czy przed tymi gargulcami, które padają od jednego celnego strzału z kuszy? I wiedz, że shizi jest w chuj ciężko oswoić.
Kazmir MacBrewmann:
- Mówię i o smokach i o demonach i innym gunwie. Dzikie shizi tak, ale podobno jak się je już oswoi i rozmnoży to masz te no... hodowle. Ludki z Tinriletu majo ponoć. Zresztą, są zapewne na świecie inne latające stwory. Dojeżdżaliście do miodowa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej