Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Morza szum, rumu smak
TheMo:
Themo po raz kolejny poczuł się zniesmaczony. Próbuje pomóc a zostaje odprawiony z kwitkiem.
-Szczury w naszym zamku mają się dobrze, w przeciwieństwie do mieszkańców tej wyspy. Jak nie zaczniecie podburzać ludzi, którzy powinni być niezadowoleni to gówno z tego będzie. Kaźmir, dawaj chodź.
Odwrócił się na pięcie i wyszedł ze świątyni.
Kazmir MacBrewmann:
Wyszli, wracając na statek.
- Wiem jak zdobyć wyspę, nie ufam kapłanowi. On ewidentnie wie wincyj niż mówi. Wymieniamy z Domenickiem listy, głównie przepisy na bimber. Ale ostatnio Zirgin pisał że wie gdzie jest 50 ton złota podpierdolone z skarbca Ekkerund. Wspominał o jakimś Ulrichu... Ekkerund może tu wysłać 5 tysięcy zbrojnych. I wyśle, bo Domenick powiadomił Aggromora.
TheMo:
-Ja tu już nikomu nie ufam. Albo ja coś źle robię, albo to im nie zależy na wyzwoleniu się spod władzy demona. Najazd Ekkerund nie będzie dobrym pomysłem. Jednak nie będę ich powstrzymywał. Widząc bierność tutejszych, pewno pochowają się w piwnicach.
Kazmir MacBrewmann:
- Nie wiemy jak tu jest naprawdę, ÂŁowcy na ulicach świadczą raczej o tym że ruch oporu nie istnieje. No ale, jesteśmy w stolicy. Potrzebny nam wywiad, Kruki? Czy skorzystamy z skamielin po Aragornie? Chodzi mi o Vernona. Dotarliśmy na statek Georga.
TheMo:
-Krukom jakoś nie ufam. Już wolę skorzystać z Vernona. Myślę, że mamy dość informacji. Teraz pozostaje ułożyć plan ataku i liczyć, że miejscowi nas nie zawiodą.
Themo wszedł po trapie na statek.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej