Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Historia złotego nocnika
Tyrr aep Nargoth:
Był to statek, bryg konkretnie. I rzeczywiście wyglądał solidnie.
- A płynę. 40 grzywien i moge cie zabrać.
Silion aep Mor:
Krasnolud podrapał się po podbródku i założył dłonie na pierś. Spojrzał na rozmówcę pewnym siebie wzrokiem po czym rzekł.
- 40 grzywien to spora sumka, może by pan trochę spuścił z ceny? Chętnie w zamian mogę robić za ochronę w czasie rejsu. Co jak co ale znam się doskonale na wojażce. Napewno się przydam. To jak będzie? - mężczyzna może i miał dużo grzywien ale po szybkim przeliczeniu stwierdził że wydał już dość dużo a nie chce szastać grzywnami na prawo czy lewo.
Tyrr aep Nargoth:
No niech stracę. 25 to moje ostatnie słowo.
Silion aep Mor:
- Stoi! To pan pozwoli że załaduje swoje dupsko na pokład. Oto pańskie pieniądze. - wsadził rękę do mieszka i wyjął stamtąd garść monet, podał je mężczyźnie.
Zadowolony z tego że udało mu się utargować pokaźną zniżkę, uśmiechnął się zadziornie i dumny z siebie wszedł po trapie na pokład.
5020 - 25 = 4995 grzywien
Tyrr aep Nargoth:
Godzinę później statek odpłynął ku Sannau pozostawiając port z tyłu.. A Ty zaś...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej