Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Historia złotego nocnika

<< < (7/22) > >>

Silion aep Mor:
Wszedł do karczmy, odetchnął typowo karczemnym zapachem jedzenia, alkoholu i dymu tytoniowego. Rozejrzał się po budynku i odetchnął głęboko. Było spokojnie, niezbyt tłoczno, można powiedzieć że wręcz kulturalnie.
Robiąc kolejne kroki dojrzał kilku dość nietypowo ubranych osobników.
- Dinozaury? Nie rozumiem. - uśmiechnął się zadziornie.
Podszedł do szynkwasu i rzekł do właściciela przybytku czy kogoś kto obsługiwał podróżnych.
- Coś do jedzenia i piwo. Wszystko razy dwa. Do tego stolika. - wskazał stolik gdzie siedział mag. Rzucił mieszek z 20 grzywnami na blat i wrócił do towarzysza.
- Kto to? Ci kolesie. - zapytał siadając na ławce naprzeciwko maga.

4937 - 20 = 4917 grzywien

Tyrr aep Nargoth:
- "Samotni ÂŁowcy", a raczej naśladowcy. Nie wielu z nich przetrwało upadek asteroidy. A na pewno nie ich kraj, Aldaar. Kojarzysz legendarną Spartę? To właśnie coś podobnego, tylko gorsze. Nie wiem co tu robią, ale to nie oznacza nic dobrego dla środowisk "około Tacticusowych". Ani dla Tyrra i Domenika. Tak czy inaczej, to relikty II ery. Powinny być w muzeum. Przyniesiono wam zamówienie.

Silion aep Mor:
- Rozumiem. - stwierdził i kiwnął głową po czym zabrał się za jedzenie jedzenia i popijanie piwem.
- ÂŻe tak spytam. Dlaczego wy, znaczy "środowiska" mają z nimi na pieńku? - zapytał. - Nie wyglądają specjalnie groźnie. - uśmiechnął się.

//Co w ogóle jemy? xD

Tyrr aep Nargoth:
//Mienso

- Stare zlecenia widocznie są wciąż aktualne, a to oznacza... Mag zanurzył palec w sosie pieczeniowym, zaczął nim mazać po stole tworząc krasnoludzkie runy. "Zaraz będzie goronco". Tak, popełnił błąd w trzecim słowie.

Silion aep Mor:
Krasnolud jadł sobie na spokojnie w najlepsze przyglądając się jak jego towarzysz rysuje runy.
- Chcesz mi powiedzieć że zaraz będziemy mieć tutaj ostrą napierdalankę? - zapytał szeptem przełykając mięso i popijając je piwem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej