Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kuszenie Evening Antarii

<< < (4/6) > >>

Tausae:
Evening powróciła do tego wspomnienia, ponownie znalazła się w tej samej sytuacji. Tym razem widziała lepiej, jej percepcja wyostrzyła się. Ciała pod nogami Funerisa to byli jej przyjaciele. Armin, Salazar, Drago, Silion i Kenshin leżeli martwi z podciętymi gardłami. Anielica klęczała pogrążona w rozpaczy. Tausae położył dłoń na jej ramieniu, tym razem Eve poczuła ciepło, jego dotyk dał jej ukojenie. To nie musi się tak skończyć. Możesz ich ocalić. Ale możesz dokonać tego tylko ze mną. Upadły wyciągnął do anielicy dłoń w geście pojednania.

Evening Antarii:
To była wizja wywołana w jej umyśle. Nie było to nic realnego. To jak wspomnienie, ale zmanipulowanie, przeinaczone, nieprawdziwe. Jej umysł to świat, w którym rządziła ona i nikt inny. To ona miała tu większą siłę.
-Nie ty tu rządzisz- odparła anielica, wstając. Nie chciała czuć rozpaczy, czuła złość. Siłą woli i siłą wyobraźni zaczęła zmieniać obraz. Funeris wstał trzymając w dłoni swój miecz. Szedł w stronę Tausae, by go zabić. Wszystkie postaci, Armin, Sal, Drago i Kenshin dzięki sile jej woli zaczęli wstawać, ożywać, podcięte gardła zagoiły się. Zostało im przywrócone życie.
To była jej świątynia. Eve tu decydowała. Działo się to, co ona sobie zażyczy. ÂŚwiat jej wyobraźni silniejszej niż ta pokusa, choć dotyk był pełen ulgi... Lecz to tylko pozory. Zwidy i majaki. Ona miała w sobie światło Zartata, dlatego wciąż pozostaje wolna.
I wszyscy jej przyjaciele ze swoimi broniami idą za Funerisem w stronę pana demonów, by go zabić, zaatakować. I dzieje się tak, jak anielica tego chce. Nic nie postępuje wbrew jej silnej woli.
-Nie poddam ci się, jestem silniejsza od ciebie- odpowiedziała anielica na gest demona.

Tausae:
Tausae pstryknął palcami i ożywieni przez Evening przyjaciele padli martwi. Krew z ich podciętych gardeł zalała podłoże mocząc stopy anielicy. Pokazałem ci przyszłość, Zartat pokazał nam przyszłość. Czeka nas zagłada. Im szybciej to zaakceptujesz, tym lepiej zrozumiesz jego plan i będziesz mogła się mu przeciwstawić. Inaczej nie uratujesz swoich bliskich. Wizja nie zdawała się być wytworem manipulacji upadłego, tylko wizją - równie prawdziwą i mistyczną jak ta, zesłała jej przez boga światła.

Evening Antarii:
-Nic nie wiesz. Nie wiesz czym są wizje od Zartata. Salazar już nie żyje. Reszta zaś... Jest w miarę bezpieczna, na pewno. Płyną do domu. Nie wmówisz mi nic.

Tausae:
- Nie są bezpieczni, wkrótce nadejdą moje armie. Wasze osady legną pod naporem moich wojsk a miasta spłoną. Zartat zesłał ci obraz przyszłości, również widziałem co czeka stary porządek. Ardenos odniesie zwycięstwo, to od ciebie zależy czy staniesz po stronie zwycięzców mając u boku swych bliskich. Wiesz o tym, widziałaś to! Wiesz, że walcząc po stronie Valfden twoich bliskich czeka śmierć. Przyjmij mój dar, dzięki niemu ocalisz ich życia.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej