Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka - Isirr van Triol
Canis:
//Zależy od godziny jaką mamy...
Oczywiście, że Isirr nie mógł korzystać z innych możliwości jak piesza wędrówka, był tego świadom, ze wynajmując konia to nawet nie bezie wiedział jak wsiąść na niego.
Wymijając bramę rozglądał się wokół poszukując podróżnych karawan zmierzających do Atusel, niemniej jednak czekała go dokładnie piesza wędrówka z postojami przy najbliższych zajazdach by kupić prowiant i jedzenie. Był wytrwały i niestrudzony idąc na szlak.
Anette Du'Monteau:
Wędrówka zapowiadała się z początku na pieszo ale po paru metrach uszu Isirra dobiegł dźwięk kół wozu i stukajacych kopyt koni. Jak się okazało były to nawet dwa wozy.
Anette Du'Monteau:
//: Nie to konto ale mniejsza:p
Canis:
Jestem młody, nieucharakteryzowany, nieprzygotowany... kurwa w cholerę kłopotu z takimi improwizacjami zawsze. Możemy jednak zacząć grać już teraz. Pomyślał rozglądając się wokół poszukując źródła odgłosu, tychże 2 niezależnych wozów.
Odwrócił się w porę i środkę krocząc do tyłu rozłożył ramiona machając n ościerz niemi by zwrócić uwagę wozów, zagrodzić częściowo rpzejazd traktem, niemal wręcz wymusić zatrzymanie się woźnic. Krzyknął zaś zawczasu co by got eż nie zignorowali.
- Chejże! proszę? do Atusel zmierzam, zapłacę za podwiezienie! ja marynarz, zmierzam na mój galeon co żem najęty jest! Czekajta! Pomóżcie w potrzebie! - zawołał w kierunku woźnicowych chcąc zwrócić uwagę na siebie...
Arivel:
-Zejdź pan z drogi! Ja nie jadę to Atusel tylko na północny wschód. Wóz też pełen, nie ma miejsca na takich. - odpowiedział jeden woźnica. Wciąż zbliżał się drugi. Najwyraźniej nie usłyszał twoich wcześniejszych słów bo nie zauważyłeś żadnej reakcji z jego strony.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej