Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka - Isirr van Triol
Arivel:
-To jedyna lampa jaką trzynia w gabinecie. ÂŁozdoba jego kajuty i nienial całego zielkiego statku. Ponoć to galeon cy jakoś tak. Choć nie cuć ode mnie psiejądza to trochę jest tego ale i tak nie zystarcyłoby. Psian del Gartiamo jest też tzardym kupścem, a ja z kolei kiepśkim. To jak, podejmujes się?
Canis:
- Oczywiście. przyniosę ci tą lampę. Czy możesz coś powiedzieć o okręcie? o samym panu "del Gartiamo"? Stale przebywa na okręcie? czy Galeonu ktoś strzeże? Wie pan, każda ważna informacja zaoszczędzi mi czasu. - Powiedział dopijając trunku i odkładając szklankę.
Skierował swoje kroki w kierunku drzwi wyczekując dalszych wyjaśnień. W końcu już się podjął, już przyjął zlecenie pozostało zdobyć informacje. Jednak w głowie pozostawała pustka, nadal niewiele wiedział o celu działania.
Arivel:
-Ma parę spotkań w nieście, zięc nie pozinien zrócić tak sybko. Na statku peznikiem jest jakaś załoga. Sano to to się nie łobsługuję. A na łokrętach ja ci się nie znam. Duży jest i robiący zrażenie. Nazyza się chyba "Złotym Zefirem".
Canis:
- Idealnie. Wrócę jak tylko zdobędę twój upragniony przedmiot. - Powiedział podchodząc do zdobionych drzwi ostatni raz rzucając okiem na pomieszczenia. Cholera... regionalizm, ze mucha nie siada. Skinął głową na pożegnanie i otworzył drzwi, by tuż za sobą je zamknąć. Zszedł ze stopni i stanął na alei rozglądając się to w lewo to w prawo stale myśląc o słowach Adama. wymyślał kolejne scenerie wariantów jawnego dostania się do środka. w końcu tak było by najprościej, bowiem galeon w porcie? publiczne miejsce, a nie miał środków by zrobić to skrytym w cieniu. Musiał wykorzystać fortel.
Skierował swoje kroki ku południkowo-wschodniej bramie i tak udał się w podróż do miasteczka Atusel, bowiem na pewno tam w porcie zadekował tenże "Złoty zefir".
Arivel:
Droga ku bramie nie nastręczała większych problemów w Efehidonie. Jednak ta do Atusel mogłaby być już problematyczna, zwłaszcza biorąc pod uwagę pieszy sposób poruszania się Isirra. Czy nasz bohater wyruszy w mozolny maraton czy może wykombinuje coś innego?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej