Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
Ashog "Stalowa furia":
Leżący na dwupiętrowej pryczy ork - dokładnie nad Kenshina - został wyrwany z przemyśleń.
- Wróciłem z Północy. Było ciężko. Odparł krótko.
Kenshin:
Kenshin oczywiście zdawał sobie sprawę z tego, co oznaczyły słowa "północ" i "było ciężko", a oznaczały one walki z wampirami, wiele zniszczonych wsi, pełno wszędzie leżących zwłok! Te obrazy pojawiły mu się w głowie dlatego lekko zamarł w miejscu. Wiedział już, że lepiej nie poruszać tego tematu, jednakże kości zostały rzucone i musiał coś odpowiedzieć. - Wiem, że pełno tam pomiotu wampirzego oraz to, że wiele wsi zostało wybite, co do nogi w celu zaspokojenia ich krwiożerczej żądzy. Tak nie powinno być i w końcu trzeba będzie coś z tym wszystkim zrobić. Ork zacisnął pięść na samą myśl o walce z wampirami i przez to wszystko jego spokój szlak trafił! Teraz jedynie musiał zmienić temat rozmowy i wyjść na pokład, gdzie czekał na niego mauren z jakimś tam zadaniem być może niecierpiącym zwłoki?
- Zaraz muszę wyjść na pokład, bo oficer miał dla mnie jakieś zadanie.
Dragosani:
Do portu przybył także Dragosani. Szedł nabrzeżem, szukając właściwego statku. O ile było to odpowiednie określenie dla brygu. Raczej stateczek. Taki nie bardzo mały, ale też nie duży. ÂŚredni. I zapewne bardzo niewygodny. Ale coś, narzekać nie można, skoro nie ma się własnego.statku. Wampir zerknął.w stronę stoczni. A może by tak? Kusiło go. Przecież mógł sobie na to pozwolić. Ale może później. Teraz miał już inne sprawy. Wrócił więc do poszukiwań brygu. Aż w końcu go znalazł. Dostrzegł sługę Melkiora, który stał przy trapie, zapewne aby witać załogę. Melkiora też było gdzieś tam widać. Wampir szybko wszedł na pokład.
- Teraz powinniście sprawdzać wszystkich solą, a nie przy zapisach - rzucił na powitanie do Ahmeda.
Melkior Tacticus:
- Mamy w razie czego Ciebie czyż nie? Po za tym patrz. Na trapie co i rusz rozsypano sól, na barierkach też.
- Teraz proszę o zajęcie sobie pryczy.
- Ahmed do chuja Zartata! Grzeczniej, zwłaszcza jak przyjdzie Salazar. Melkior musiał uspokoić "starego" sługę, mauren służył Tacticusom od dawna i czasami zapominał że Melkior nie ma manier Aragorna. Czyli że ma, jakieś, czasami.
- Witaj Drago! Piękny zachód nie?
Ashog "Stalowa furia":
- To zacznij coś robić, bo ostatnim razem nie zauważyłem byś zbytnio się namęczył. Odparł sucho. Konkordat pozbawił cię odwagi?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej