Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Z mroku przybyłeś i w mrok powrócisz
Aggromor:
- Imie... coś na A... chciał bym przystąpił do Cesarstwa bo wygrywają. Kazałem mu spierdalać.
Melkior Tacticus:
- No czyli wszystko jasne... masz szczęście że Rada Niedźwiedzia miała aep arse twoje zachcianki. Głównie dzięki Tyrrowi, którego o mało nie zabiłeś nie wybuchła wojna. No i nie wytłukłeś wampirzych tuneli Melkior mówił do Aggromora "per ty" z prostej przyczyny, krasnoludzki król nie zachowywał się jak król. - Masz przed sobą Valfdeńskiego Kanclerza i Podskarbiego, zachowamy dla siebie informacje o tym incydencie pod warunkiem że zaczniesz stosować środki ostrożności i że... Chciał dodać coś więcej, ale nie chciał przy Dragu wyciągać pewnych spraw natury politycznej, takich o których Rada i Król powinni niby wiedzieć ale... pewne informacje warto trzymać na odpowiedni moment.
Dragosani:
- Co do środków ostrożności, to może mógłbym coś zadziałać. Ale musiałbym z kimś porozmawiać... No cóż, na razie liczę na twój zdrowy rozsądek, królu. Sól i srebro będą twoimi sojusznikami. Podobnie jak Valfden, więc w razie czego nie wahaj się zwrócić do nas. A tak odnośnie soli, taki mi pomysł wpadł do głowy... Cała nasza trójka ma pewien wpływ na to co się dzieje na wyspie. Może by tak spróbować wypromować nowy i "modny" sposób powitania? Konkretnie wzajemne posypanie sobie dłoni solą. Rozumiecie co mak na myśli? - rzucił na koniec wypowiedzi luźną propozycją.
Aggromor:
- Macie rację, czas chyba przyjąć świat jakim jest. Antares... mam u ciebie olbrzymi dług. I u ciebie Melkiorze. Krasnolud podszedł do sejfu z którego wyciągnął dwa opale wielkości śliwki i wręczył elfowi i wampirowi. - To taki drobiazg za pomoc. Co do pomysłu powitania zaś. Dobry pomysł, ale jak go wdrożyć?
//Otrzymujecie
Nazwa: Opal
Wartość: 120grz
Melkior Tacticus:
- Nie przesadzajmy, my robimy po prostu to co trzeba. Odparł wkładając do kieszeni cenny kamień. - Sam nie mam pojęcia jak by to wdrożyć inaczej niż dekretem jakimś.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej