Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Z mroku przybyłeś i w mrok powrócisz
Dragosani:
Drago ujrzał swoim astralnyn wzrokiem jak demon umyka w las. Opuścił ciało krasnoluda, widocznie rozumiejąc jaki los by go czekał, gdyby tego nie zrobił. Wampir rozejrzał się jeszcze czujnie wokół. Następnie podszedł do Tyrra i pomógł mu wstać.
- Nie wiem co wy w tym Ekkerund robicie, ale byłeś opętany - wyjaśnił brodczowi, który zapewne nie wiedział co się dzieje. - Kiedy to się mogło stać? Co pamiętasz? - zapytał.
Tyrr aep Nargoth:
- Drago? Spytał zaskoczony - Ostatnie co dość jasno pamiętam to to jak powiadamiałem Bractwo o opętaniu Aggromora. A potem poszedłem do karczmy... Hmm wtedy było cieplej na pewno. Dobra... ja pierdole mój łeb...
Dragosani:
Drago zmarszczył brwi. Odpowiedź Tyrra bardzo mu się nie podobała. Oznaczała, że Aggromor (lub raczej to co w nim siedzi) mógł się dowiedzieć o ich planie.
- Właśnie jedziemy do Ekkerund załatwić tę sprawę - powiedział. - Był jeszcze Sal, ale zaczął... to co było w tobie zaczęło gadać głupoty. Wkurzył się i zrezygnował. A ja postanowiłem sprawdzić czy nie masz syfa. Miałeś, jak się okazało. Cholera, to może oznaczać, że demon w Aggromor wie o planie... No i jeszcze rzekomo wynająłeś najemników. To pewnie też sprawka paskudy. Niedobrze...
Tyrr aep Nargoth:
- Najemnicy? Aaa... nie nie, to kojarzę. Nająłem kilku do ochrony moich dóbr w Kozim Kopycie, ale teraz sądze że mogą się przydać do czegoś więcej. Wiesz, doceniam to że mnie uzdrowiłeś i w ogóle ale... mamy jakiś plan? Bo teoretycznie możemy wparować do pałacu tajnym przejściem prowadzącym przez dracońskie tunele.
Dragosani:
Drago uśmiechnął się krzywo.
- Tak właściwie to cię nie uzdrowiłem, nie przeprowadziłem egzorcyzmu. - Wskoczył na konia, aby kontynuować podróż. - Demon sam uciekł, gdy kopnąłem cię w twarz. Widocznie nie chciał wracać do siebie. Dlatego trzeba będzie uważać. Może opętać kogoś w lesie i coś kombinować. Obudź sobie misia i jedziemy. - Kiwnął głową w stronę uśpionego niedźwiedzia.
- Co do planu... Cóż, miałem się dostać do pałacu jako nietoperz. Ale skoro jest sekretne przejście, to warto rozważyć ten wariant. Opowiedz mi o tym. Ach, i jeszcze o samym Aggromorze. W sensie jak się zachowywał po opętaniu, czy miał jakieś nawyki i zwyczaje? Rozumiesz, że nie mogę ufać temu, co mówił twoimi ustami demon.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej