Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Próba Siły #13 - Marduke

<< < (4/13) > >>

Marduk Draven:
Marduke skończył wpatrywać się w budynek. Rozejrzał się. Obadał wzrokiem parobków. W końcu podszedł do jednego z nich.
-Jestem wysłannikiem Bractwa ÂŚwitu.- rzekł.- Gdzie znajdę właściciela?

Funeris Venatio:
- Tymi drzwiami do środka. Potem korytarzem do końca i ostatnie drzwi na prawo. Powinien jeszcze być u siebie... - powiedział jakiś anonimowy mauren.

Marduk Draven:
Kruczowłosy podziękował, ukłonił się i podszedł do drzwi. Odetchnął, otworzył je i przeszedł. Przeszedł szybkim ruchem przez korytarz, obrócił się ku ostatnim drzwiom po prawej stronie i powtórzył sekwencje sprzed chwili. Wszedł do komnaty właściciela. Ujrzał....

Funeris Venatio:
Korytarzem można było przejść dalej do browaru, na hale, gdzie poustawiano kadzie, mieszano brzeczkę, dodawano chmielu i ważono słody. Były tam też schody bezpośrednio na górę, by znaleźć się na pierwszym piętrze budynku. Mardukowi trudno było określić co się tam znajduje, mógł się tylko domyślać. Doszedł jednak do miejsca, które go mocno interesowało. Otworzył drzwi i zobaczył starszawego mężczyznę, około pięćdziesiątki, przyprószonego siwizną. Miał schludny kubrak, włosy zaczesane, dobre buty. Spod kaftana widać było wyraźnie zarysowany brzuch, chociaż nie był tak pokaźny jak większości piwoszy - właściciel browaru trzymał się naprawdę nieźle. Zarówno jeżeli chodzi o wiek, jak i trunek, którego zapewne często kosztuje.
Sam pokój był raczej ascetyczny. Niewielkie biurko, trzy krzesła, szafa, regał zawalony papierami i księgami. Na ścianie wisiał pojedynczy obraz jakiegoś malowniczego krajobrazu z wodospadem roztrzaskującym się o kamienie. Pod nogami w okolicy swojego krzesła mauren, gdyż to tej rasy należał właściciel, miał skórę wilka. Mały dywanik dodawał uroku surowemu gabinetowi.
- Tak? - zapytał zza swojego biurka, porządkując coś w papierach. Gdzieś w oddali, bardzo daleko, dało się usłyszeć grom. Do miasta zbliżała się burza. Wielkimi, miarowymi krokami.

Marduk Draven:
Marduke podszedł do mężczyzny. Złączył ręce przy pasie i ukłonił się. Rzekł po chwili;
Witajcie. Wysyła mnie Bractwo ÂŚwitu. W sprawie dzikiej bestii która jakoby tu rozrabiała. Co może mi pan o tym powiedzieć?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej