Czuć było rosnąca energię magiczną wokół Devristusa, którą wrażliwi na magię mogli poczuć. Każdy kto dłużej obcował z nim znał jego aurę, ale teraz mogli wychwycić coś nienaturalnego w niej. Nadawało to tej sytuacji mistyczny ton. Nagle Devristus otworzył szeroko oczy, które wydawały się patrzeć na coś innego niż dracońskie ruiny, w których trójka bohaterów się znajdowała. Mistrz Isentor i Rodred patrzyli na adepta czarnej magii ze zdziwieniem i zainteresowaniem. Czy był to efekt pogryzienia przez czarodziejkę - zombie? Potężni i doświadczeni magowie jak Isentor wiedzieli, że jest to niemożliwe, że to efekt czegoś innego. Z oczu Devristusa zaczęły spływać czerwono-czarne łzy, a jego oczy zaszły mgłą, a z ust zaczął wydobywać się nienaturalnym tonem przekaz:
Rasherze, Panie nocy i wiecznej wojny, sprowadź na Nas świat wieczną ciemność, w której to blaks wojny trzech "świętych" nacji będzie błyszczeć niczym słońce za dnia! Niech rozgorzeje się bitwa, w której władcy demonów, upadłych aniołów i aniołów zakończą swój żywot! Niech rozpocznie się chaos, który zostanie opanowany przez nowe potężne jednostki! Ich rozejm rozpocznie nową erę dla nich wszystkich gdzie odbudowa zniszczonych nacji nieśmiertlenych będzie priorytetem. ÂŚwięte prawo rzecze, że tylko nieśmiertelny może zabić nieśmiertelnego, a jeśli śmiertelny zabije nieśmiertelnego oznacza zburzenie równowagi! Smoki się przebudzą bo tylko ich siła może przewyższyć boską moc. Wszakze pamiętajmy, że Innos, Adanos i Beliar byli boskimi smokami! Niech ich gniew dosięgnie Nas wszystkich!