Tereny Valfden > Dział Wypraw
Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
Nawaar:
// sorki :/ ;[ ;[
Kenshin:
Ork podszedł bliżej, ale o dziwno nic się nie wydarzyło! Jednakże nie pozostając zbity z tropu postanowił najpierw przeszukać zwłoki, które były dość nadgryzione, ale czemu nie zostały wciągnięte do morza albo zjedzone w całości, a jedynie pozostawione w dziurze w morskiej otchłani czarnej jak najmroczniejsze sny, czarnego orka? Coś musiało się za tym kryć i być może ciała dadzą wskazówkę. Oczywiście po tym procederze postanowił pochować zwłoki jak wypadałoby to zrobić, ale jednocześnie wiedział, że jeżeli zrobi jakiś ruch w morskiej toni dzikie zwierzęta w postaci lwów morskich zostaną zaalarmowane i ukażą się w pewnej krasie! Dlatego postanowił się przygotować na taką ewentualność i położył łuk oraz jedną ze strzał blisko swojej prawej nogi, by w razie ataku szybko zareagować i rzucić się na broń!
Canis:
Gdy schyliłeś się do zwłok, a twoja czujność została zachwiana w celu wypatrzenia zwłok było już za późno, przyczajone w dziurze statku bestie czekały na swoją zdobycz. nagle niczym zwinne lwy na pustyni, z dziury we wraku wyskoczyły w twoją stronę lwy morskie. Odległość była dobra by ciebie sięgnęły.
Doskoczyły dwie sztuki do ciebie lądując kilka centymetrów przed tobą. Woda chlusnęła wywracając cię na plecy. lew morski już szykował się do powtórnego ataku.
2x lew Morski (jeden w odległości 50 centymetrów, szykuje się do ponownego wybicia z płetwy i wgryzienia w górne partie ciała, drugi zaś jest 3 metry obok pierwszego. Siedzisz w wodzie na tyłku zanurzony do połowy brzucha
Kenshin:
Ork podchodząc do ciał zachował się lekkomyślnie i nawet czujność nie pozwoliła mu się odpowiednio zabezpieczyć, bo podczas wyciągania zwłok został zaatakowany przez dwa lwy morskie, które wyskoczył jak grzyby po deszczu chcące zrobić sobie obiad z przyszłego druida W tym momencie zrobił wielkie oczy, gdyż czasu na reakcje miał niewiele a mówiąc szczerze nie miał jej wcale! Kenshin widząc płetwę tuż przed swoim nosem postanowił szybko zaatakować nim zostanie zabity przez olbrzymią bestię a potem zjedzony bez większych skrupułów. Dlatego szybko dobył Grabieżcy i wbił go w pysk lwa morskiego po czym szybko go wyciągnął. Ostrze może mi drasnęło stwora, który lekko zawył i został zdezorientowany, ale nie zrobiło to na nim zbyt dużego wrażenia! Mimo wszystko ten desperacki atak orka powinien mu pozwolić na szybką ewakuację i dotarcie do łuku. ÂŁuku, który pozwoli mu się obronić przed agresywnymi stworzeniami.
Canis:
Rana godziła w paszczę bestii, do tego morska sól i pieczenie. Bestia odczuła ogromny ból i zaniechała bezpośredniego natarcia i wycofała się. Drugi lew Morski natomiast doskoczył do ciebie bokiem i widziałeś jak jego ogon wędruje w twoją stronę, w celu uderzenia w klatkę piersiową i przewrócenia
2x lew Morski (jeden raniony w paszczę, odczuwa ból i tymczasowo zaniechał natarcia, kategoria spada mu do 2, niemoże efektywnie w pełni atakować paszczą, jest 2 metry od ciebie. Drugi legł bokiem przed tobą i atakuje ogonem w celu ogłuszenia i przewrócenia cię)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej