Tereny Valfden > Dział Wypraw

Próba Siły #11 - Osgar

<< < (6/7) > >>

Funeris Venatio:
- Zaglądałem przez bramę, jak tam byłeś. Nawet nieźle Ci poszło. Daj to paladynom, jeżeli łaska - powiedział Tom, wręczając Osgarowi jakiś papierek. Jak się okazało, było to potwierdzenia zażegnania niebezpieczeństwa na tej części cmentarza, prośba o zapomogę z Bractwa dla Toma w wysokości iluś tam grzywien i inne takie.

Osgar:
-Dziękuję. Pójdę natychmiast. Ty tutaj na pewno masz teraz dużo pracy, skoro niebezpieczeństwo zostało zażegnane. ÂŻegnaj. - Rozstawszy się z grabarzem, Osgar natychmiast ruszył w kierunku centrum tą samą drogą, którą tutaj przybył. Teraz po pierwszej misji, stracił pewność, czy sobie poradzi. Jak już wcześniej zauważył, ludzie raczej tutaj są nawykli do walki. Spodziewał się, że ten szkielet to tylko mała namiastka tego co czeka go w przyszłości. Postanowił jednak dalej trzymać się tego co sobie zamierzył. Nie wiedział, czy później będzie mógł się wycofać tak łatwo, jednak miał nadzieję, że nie będzie musiał się wycofywać.

Funeris Venatio:
Antoine Bennet stał w tym samym miejscu, w którym ostatni raz widział go Osgar. Cały czas na swoim stanowisku, doglądający wszystkiego i zajęty masa papierkowej roboty.

Osgar:
Osgar wchodząc do punktu rekrutacyjnego od razu skierował się do Antoine'a.

-Wróciłem. Mógł mi pan jednak powiedzieć, że przyjdzie mi się zmierzyć z ÂŻYWYM szkieletem. Udało mi się go jednak pokonać, a na dowód mam ten papierek od grabarza Toma. - Powiedział to wręczając wspomniany papier paladynowi.

Funeris Venatio:
- Jaki tam "pan"... - powiedział Antoine, czytając zapisaną koślawym pismem kartkę papieru. - I skąd miałem wiedzieć, że tam się panoszy szkielet? Tom nic takiego nie mówił. Poza tym szkielet to raczej najsłabszy z wszelkich nieumarłych, głupi i ślepo dążący do celu. A ty, mój drogi, poradziłeś sobie wzorowo. Rozumiem, że nadal chcesz do nas dołączyć?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej