Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konno przez świat. Wycieczka w góry.
Armin:
- W takim razie jedźmy, szkoda by stracić czas. - powiedziała ciemnoskóra i wstała z ziemi. Otrzepała się z kolorowych, osuszonych liści i podeszła do ogiera. - Pan pierwszy. - uśmiechnęła się kobieta.
Silion aep Mor:
Krasnolud wskoczył na konia po czym podał niewiaście dłoń by wciągnąć ją na grzbiet ogiera. Posadził kobietę przed sobą i uśmiechnął się. Jechali chwile manewrując między drzewami by wreszcie wrócić na trakt. Ponownie znaleźli się na udeptanej drodze gdzie ruszyli przed siebie. Mężczyzna podał kobiecie lejce jednocześnie samemu też je trzymając, z szerokim uśmiechem na ustach uczył kobietę jeździectwa.
Armin:
Maurenka niepewnie trzymała lejce w swoich dłoniach. Wolała, by konia prowadził ktoś, kto to umie. Chociaż trzeba było przyznać, że ciemnoskórej sprawiało to przyjemność. Kiedyś kupi sobie konia i będzie mogła pojechać, gdzie tylko sobie zamarzy. A teraz jechała wraz z Silionem przed siebie. Czuła chłodny wietrzyk, który przeczesywał jej kruczoczarne włosy.
Silion aep Mor:
- Wio Issei! Szybciej! Szybciej! - koń przyspieszył kilka razy aby nabrać naprawde zawrotnych prędkości. Silion na chwile puścił lejce zostawiając kobiete samą z koniem, widząc że idzie jej to raczej słabo, mimo iż miała duży potencjał złapał lejce by nie rozbili się gdzie na drzewie. Przytulił kobiete i jechali dalej z zawrotną prędkością. Tak oto minęło kolejne kilka godzin.
Armin:
Ciemnoskóra trzymała lejce, chociaż wiedziała, że to mężczyzna robi całą robotę, czyli po prostu prowadzi konia. Armin jedynie podziwiała widoki i czuwała, by przez przypadek nie wpadli w pierwsze lepsze drzewo przed nimi. Jechali tak z kilka godzin, ale nie był to zmarnowany czas. Kobieta przynajmniej zobaczyła widoki zapierające dech w piersi oraz przekonała się, że powinna nauczyć się jeździć konno.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej