Tereny Valfden > Dział Wypraw

Konno przez świat. Wycieczka w góry.

(1/21) > >>

Armin:
Nazwa wyprawy: Konno przez świat. Wycieczka w góry.
Prowadzący wyprawę: Silion aep Mor
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: bycie Armin lub Silionem, pozwolenie prowadzącego.
Uczestnicy wyprawy: Armin, Silion aep Mor

Ciemnoskóra poczuła przyjemny, delikatny wietrzyk w swoich kruczoczarnych włosach. Była podekscytowana tą podróżą, bo nigdy wcześniej nie była w Ereno. Gór często też nie widywała, więc dla Armin była to odskocznia od codziennych problemów. Trzymała się mocno mężczyzny i podziwiała widoki oraz oddalające się od nich miasto.

Silion aep Mor:
Szybko wyjechali z dzielnicy obywatelskiej miasta królewskiego Efehidon. Kilka minut i znaleźli się przy północnej bramie miasta. Ominęli dwóch wyraźnie zaspanych strażników którzy schodzili z warty by udać się na zasłużony odpoczynek. Przekroczyli miasto i wjechali na udeptany trakt. Koń pędził szybko lecz nie na tyle by jeźdźcy pospadali lub było im nieprzyjemnie. Armin mogła podziwiać różnokolorowe liście, licznie spadające z drzew wraz z kolejnymi, mocnymi podmuchami, zimnego, jesiennego wiatru. Kilka żółto-zielonych, czerwonych, złoto-czerwonych listków wylądowało na głowie kobiety przyozdabiając jej fryzure, jeden z liści wylądował jej na nosie. Czyste, błękitne niebo przyozdabiało słabe o tej porze roku słońce które ostatkami sił starało się ogrzać planetę i jej mieszkańców. Mężczyzna siedział na koniu i trzymał jedną ręką lejce, z kieszeni wyjął mapę i dał kobiecie.
- Jesteśmy w Efehidon, tutaj na środku, musimy udać się do hrabstwa Revar, stamtad prosto do Ereno. Miasto położone jest u stóp wulkanu Trissst, który swym wybuchem spopielił między innymi wioskę jaszczura Erena. Wy się chyba znacie, tak? Tylko moje Ereno które było wtedy w budowie, ostało się jako jedyne ocalałe.

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

//10:01

Armin:
- Czyli można powiedzieć, że miałeś dużo szczęścia co do twojego miasta. - skomentowała ciemnoskóra. Wzięła mapę od mężczyzny i spojrzała na nią. Nie była ona wielce rozbudowana, więc nie powinno być problemu z dojazdem na miejsce. Maurenka widziała wokół siebie wiele kolorów: odcienie żółtego przechodzące w brąz, przeróżne czerwienie oraz zielenie. Wszystko mieniło się w blaski zachodzącego słońca. Kobieta strzepnęła z siebie liście i powtórnie spojrzała na mapę. - Raczej się nie zgubimy. - powiedziała Armin rozkoszując się pięknymi widokami. 

Silion aep Mor:
- Szczęście? Można to i tak wyjaśnić. - powiedział spokojnie. - Nasza mapka zawiera tylko granice poszczególnych hrabstw. To co jest zaznaczone to hrabstwo Revar nie Ereno. - wyjaśnił. - Droga do Ereno jest skomplikowana i czasami nawet niebezpieczna. - dodał. Koń pędził przed siebie rytmicznie wystukując kopytami melodie. Po prawej rosły duże rozłożyste drzewa przyozdobione jakże pięknymi liśćmi, zaś po lewej znajdowała się mała farma. Zwierzęta pożywiały się trawą inne jak kury, dziobały ziarna i wyciągały z ziemi robaki. Koń przyspieszył.

Armin:
- Niebezpieczna? - zdziwiła się maurenka. - A co w niej takiego niebezpiecznego? - zaciekawiła się ciemnoskóra. Zauważyła farmę, ale nie przykuwał on uwagi kobiety. Co jest bowiem ciekawego w kurach? Armin spojrzała jednak w drugą, prawą stronę, gdzie spokojnie rosły sobie wieloletnie drzewa z kolorowymi, błyszczącymi w świetle słońca.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej