Tereny Valfden > Dział Wypraw

Konno przez świat. Wycieczka w góry.

<< < (4/21) > >>

Silion aep Mor:
Mężczyzna zagasił ogień i ruszyli. - Zaiste, pięknie tutaj. Ta harmonia i otaczające piękno. Wygląda jakby czas się tutaj zatrzymał. - skomentował. Szli kilkanaście minut podziwiając piękno przyrody aż wreszcie dotarli do strumienia.



Koń został przywiązany do drzewa lecz dostatecznie blisko by mógł pić. Mężczyzna wszedł do wody po czym z uśmiechem na ustach pociągnął za sobą kobiete. Woda była chłodna ale za to orzeźwiająca.

Armin:
Armin poczuła dość silne pociągnięcie mężczyzny. Wpadła ona do wody, na szczęście miała zamoczone tylko stopy.
- Będę miała mokre buty... - powiedziała kobieta i zwinnym ruchem wyszła z wody. - Jak tak cię ciągnie do kąpieli, to powinieneś się przynajmniej rozebrać. - zaśmiała się ciemnoskóra. Usiadła ona na brzegu i wyciągnęła swoją dłoń, by  zaczerpnąć trochę wody i się napić.

Silion aep Mor:
- Ech... - westchnął tylko. Wciąż stojąc w wodzie schylił się by umyć twarz i wziąć kilka łyków wody. Muszę jeszcze bardziej przyciąć tą brode. - pomyślał widząc krople wody na zaroście. - Na łonie natury? Czemu nie, lecz ty pierwsza. - mruknął robiąc tak.  <niezdecydowany> W duchu, zachichotał.
Niebo było czyste i błękitne a woda smaczna i orzeźwiająca.

Armin:
- O nie. Przeziębiłabym się, a na razie chorób mi wystarcza... - powiedziała ciemnoskóra i usiadła wygodnie na trawce. - Daleko jeszcze do celu? - zapytała z ciekawości.

Silion aep Mor:
- W zasadzie możemy ruszać dalej w drogę. - powiedział wychodząc z wody. Odwiązał konia od drzewa i spojrzał na niego. Zwierze wydawało się w miare wypoczęte i gotowe do dalszej drogi. Zimny wiaterek wiał w krasnoluda susząc jego mokrą twarz. - Jeśli chcesz to możemy już jechać. - uśmiechnął się do kobiety. - Odpowiadając na twoje pytanie. Drogi mamy jeszcze sporo. Pewnie dotrzemy w nocy a jak nie to nad ranem. - rzekł spokojnym głosem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej