Tereny Valfden > Dział Wypraw

Test zaufania Creed#

<< < (3/9) > >>

Creed Canue:
Nagle usłyszał grzmot, a chwilę puźniej Orso zastukała w szybę wiedział że to może być kłopotliwe jak ten typek go zobaczy, szybko wziął papugę na ręce i powiedział jej - Nie ruszaj się do puki ja nie wyjdę i ciebie nie wyciągne, musimy się teraz ukryć ara odpowiedziała - Tak, Tak - kruk podszedł do skrzyni otworzył ją i włożył tam swoją papuge i przyłożył palec do ust aby była cicho. Następnie zamknął skrzynie, wyciągnął kusze, naładował i z tą bronią w ręce wturlał się pod lużko i wycelował w stronę drzwi, leżał tak aby jak ktoś wejdzie nie zobaczył go, nie ruszał się.

//kamuflarz

Hagmar:
Otwarte? Zastanowiła się postać grzebiąc kluczem w zamku, chwilę później usłyszałeś jak wchodzi po skrzypiącej podłodze, odgłos miecza wysuwanego z pochwy świadczył o wkurwieniu gościa.
- Ciemno tu. Zapalił świece i pochodnię, usiadł na zydlu i przyglądał się cieniom. Nagle wstał skierowawszy miecz ostrzem do dołu, podszedł do łóżka i z całej siły wbił je w posłanie. Mosiężne ostrze przeszło centymetr obok twojej nogi. Człowiek wyszarpnął miecz.
- Wiem ze tu jesteś chuju!

Creed Canue:
Elf szybko wycelował mężczyznie kuszą w nogę i strzelił, człowiek spadł na ziemię a Creed szybko wyturlał się z pod łużka i wstał mężczyzna również wstał. Kruk w szybko wziął miecz do prawej ręki a lewą ręką zarzucił kuszę na plecy. Mocno trzymając miecz w rĂŠce celował w stronę właściciela (?) i powiedział - Nie chcę cię zabić, chcę tylko przeczekać burzę lecz jeśli będziesz mi przeszkadzał to cóż nie będę miał wyjścia. - mówił to elf mając "kamienną twarz" i cały czas się pilnując gdyby napastnik wykonał atak.

Hagmar:
- Momja noga! Ty popierdolcu! Mieszkam tu jebany skurwielu! Wrzeszczał wijąc się z bólu na podłodze.
- Bierz co chcesz i wypierdalaj! Pamiętać będe twoją morde! Zgłosze to straży!

Creed Canue:
- Przepraszam cię to trochę się przestraszyłem jak wbiłeś miecz w łużko, pokryję twoje leczenie, chciałem się tylko schronić przed burzą bo mam zadanie do wykonania, lecz nie idź na straż. - powiedział podchodząc do skrzynia a nasępnie otwierając ją, ze środka wyceliała papuga i usiadła elfowi na ramieniu, Creed podszedł do stołu i zostawił mieszek a następnie powiedział - Mogę tu u ciebie przeczeksć tą burzę? Potraktuj to jako wynagrodzenia za rozwaloną nogę. - schował miecz i podał człowiekowi ręka aby pomóc wstać.

2451-151=2300 grzywien.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej