Tereny Valfden > Dział Wypraw

Test zaufania Creed#

<< < (2/9) > >>

Hagmar:
Nikt nie otworzył.

Creed Canue:
Stał i stał a nikt mu nie otwierał - Orso leć na dach - ara odpowiedziała - lece, dach - i natychmiast zerwała się z ramienia aby wzbić się w powietrze a po chwili usiąść na dachu. Gdy elf zobaczył że papuga jest na właściwym miejscu, kruk zaczął chodzić wokół domu i patrzył przez okna czy jest ktoś wśrodku. Przeszedł tak dwa razy do okoła chatki aż wreście stanął przed drzwiami i spróbował otworzyć je jeśli to nie było możliwe wyciągnął jeden ze swoich wytrychów i włożył do dziurki na klucz a następnie przesuwał zapadki tak aby otworzyć drzwi. Po chwili "bawienia się" z otwieraniem zamku otworzył drzwi a następnie powoli wszeĂĽ do środka cały czas będąc czujnym. Orso siedział na dachu i patrzył czy ktoś idzie w kierunku domku.

Hagmar:
Chatka była pusta i ciemna. Wyglądała na zapuszczoną. Wnętrze był skromne, kilka szafek, kredens, stół z dwoma krzesłami, stary kufer i łóżko.

Creed Canue:
Creed zawołał swoją ara a ona gdy usłyszała wołanie swojego pana natychmiast zleciała przed dom i weszła sobie, gdy już ara była przy Creedzie on kazał jej usiąść na oknie gdy była już tam gdzie elf chciał zamknął drzwi i usiadł sobie na jednym z krzeseł i zamierzał przeczekać burzę. Po kilku minutach byłomu nie wygodnie na krześle więc podszedł do łużka i usiadł na nim i czekał.

Hagmar:
Nagle jak nie jebło! Rozpętała się burza z potężnym deszczem. Kilka minut później, papuga zastukała dziobem o szybkę. W oddali zobaczyłeś zakapturzoną postać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej