Tereny Valfden > Dział Wypraw

Za wiedzą. ÂŚwiątynia w Eltan.

<< < (3/27) > >>

Kazmir MacBrewmann:
Nie, zrobie to wracając albo kupie. Pomyślał krasnolud stawiając zadanie ponad własny interes. Co z tego że jego nowa najemnicza brać nic o takich zachowaniach nie wspominała. Kazmir był po prostu no... praktyczny? Musiałby te owoce targać przez archipelag, nie miał osiołka a co dopiero konia. Popił łyka wódeczki i ruszył raźno dalej.

Jaqen Hghar:
Idącmdżunglą dalej, zajmowany przez otaczającą ciebie roślinność, zapachy i walory, atakowany szczerym słońcem palącym szlak, dostrzegłeś starca w oddali. Siedział na poboczu i przyglądał się Tobie z oddali.



jego włosy i zarost siwe niczym u gołębia, zaś twarz pełna drobnych poparzeń słonecznych, jednak oczy jego szkarłatne nie zdradzały bólu ani strachu, to był jeden z tych zatwardziałych wędrowców.

Kazmir MacBrewmann:
Jesteś strażnikiem, bądź jak strażnik... Jacy są tutejsi? Tamci dwaj wyglądali na porządnych. Pomyślał idąc dalej aż dotarł na tyle blisko staruszka by nie drzeć się na pół dżungli.
- Pomóc w czymś?

Poszukiwacz:


Spojrzał na ciebie przekrzywiając głowę na bok, zastanawiał się chwilę a jego oczy wpatrzone były w ciebie, jak gdyby lustrowały twoją osobę, każdy gest, każdy ruch, jakby chciał czytać ci w myślach i zrozumieć twoją osobę.

- Szukam miłości i śmierci, czy wiesz, gdzie je znajdę?

Kazmir MacBrewmann:
- ÂŚmierć znaleźć można na wojnie, ale i podczas wizyty w bordelu jak się przesadzi ehehehe. Taa... A miłość? Tego nie wiem panie. Naprawdę nie wiedział, w sumie nigdy nie zastanawiał się nad takimi sprawami.
- Miłość sama przyjdzie z czasem, podobnie jak śmierć. Rzucił niczym fizjolo... filozof znaczy się.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej