Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

"Róbmy driadom dzieci!" czyli Mourtun wraca do Shani.

<< < (20/51) > >>

Rodred:
//12:10

-  Szybciej dojdziesz, niż dojedziesz na ośle.
Słyszysz, że ktoś jedzie.

Mourtun:
Niziołek leniwie otworzył oko, wytężył również słuch. Dosłyszał jakieś odgłosy, coś jakby ktoś jechał. Wstał i szukał wzrokiem tego kto te odgłosy wydaje.
- Gdyby nie to że tutaj w tych lasach jest pełno okropieństw tylko czychających by cie skonsumować to napewno poszedłbym z buta. Bynajmniej jak to mówią, cierpliwość popłaca, coś jedzie.

Rodred:
Zobaczyłeś, że pędzi w twoim kierunku pojedynczy jeździec. Prawdopodobnie posłaniec.

Mourtun:
//On jedzie w strone lasu?

Niziołek wybiegł w stronę traktu i zaczął machać łapkami by zwrócić na siebie uwage. - Halo! Może się pan zatrzymać? Potrzebuje pomocy!

Rodred:
//Jedzie drogą, na północ.

-  Posłaniec się nie zatrzyma.  Powiedział tylko woźnica nawet nie otwierając oczu.
Jeździec cię zauważył i tylko machnął ręką, żebyś się odsunął. Jest 100 metrów od ciebie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej