Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
"Róbmy driadom dzieci!" czyli Mourtun wraca do Shani.
Mourtun:
- Ech... - westchnął. Pokiwał głową tylko i wszedł do karczmy by zasięgnąć troche wiedzy. W środku już zapytał. - Czy ktoś wie jak bezpiecznie dostać się do wioski na końcu traktu? Nie macie może jakiegoś środka transportu? Cokolwiek. Ktoś ma jakiś pomysł? Nie chce mi się tutaj tkwić w nieskończoność. Może ty niziołku coś wymyśliłeś a pan, karczmarzu? - założył ręce na pierś.
Rodred:
- Zrobiłem tabliczkę. Odezwał się niziołek na chwilę odrywając się od rozmowy z kelnerką.
- Mogę ci sprzedać osła. Powiedział karczmarz, zajęty przestawianiem beczek.
Mourtun:
- I tak nie umiałbym na nim jeździć. - zmarszczył czoło. Nie wiedział co począć. Wzruszył ramionami i wyszedł z karczmy. - Nie chcesz kupić osła? - zapytał woźnicy.
Rodred:
- Nie a co? Zapytał woźnica nadal się wylegując.
Mourtun:
- Bo karczmarz chce sprzedać a to zawsze jakiś środek transportu. Napewno nie? - usiadł obok człowieka i również postanowił czekać, starał się nie spać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej