Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
"Róbmy driadom dzieci!" czyli Mourtun wraca do Shani.
Mourtun:
Niziołek westchnął smutno widząc że Alfa go wykiwał, spojrzał na niego pytającym spojrzeniem i rzekł.
- Nie powiem żeby to było uczciwe Alfa. Ode mnie bierzesz 15 a od niego 5 grzywien. Coś tu nie gra? Porcje. 5 równych porcji za nie równą cenę. Czy mógłbyś zwrócić mi moje 10 grzywien lub dać większą porcję? - mówił bardzo spokojnym tonem.
Rodred:
- Uważasz mnie za nieuczciwego? A gdybyś nie widział jak sprzedaję porcję Ulfowi to też byś tak mówił?To jest moja decyzja komu co sprzedam i za ile. Przystałeś na moją ofertę. Teraz nie można już się z niej wycofać. Mówił jak poprzednio grobowym głosem nie przestając dzielić mięsa.
Mourtun:
- A prosze powiedz mi. Czym kierowałeś się przy ustalaniu cen? Tym że jestem niziołkiem? - mówił jeszcze spokojniejszym głosem.
Rodred:
- Swoim widzi mi się. Wzruszył ramionami. Następnie podał ci twoją porcję mięsa. Nie było tego wiele.
Mourtun:
Niziołek stwierdził w duchu że nie ma ochoty na kontynuowanie tej dyskusji, machnął ręką i wziął mięso. Szybko zabrał się za jedzenie. Starał się zapchać brzuch choć troche.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej