Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

"Róbmy driadom dzieci!" czyli Mourtun wraca do Shani.

<< < (43/51) > >>

Mourtun:
Niziołek westchnął smutno widząc że Alfa go wykiwał, spojrzał na niego pytającym spojrzeniem i rzekł.
- Nie powiem żeby to było uczciwe Alfa. Ode mnie bierzesz 15 a od niego 5 grzywien. Coś tu nie gra? Porcje. 5 równych porcji za nie równą cenę. Czy mógłbyś zwrócić mi moje 10 grzywien lub dać większą porcję? - mówił bardzo spokojnym tonem.

Rodred:
- Uważasz mnie za nieuczciwego? A gdybyś nie widział jak sprzedaję porcję Ulfowi to też byś tak mówił?To jest moja decyzja komu co sprzedam i za ile. Przystałeś na moją ofertę. Teraz nie można już się z niej wycofać.  Mówił jak poprzednio grobowym głosem nie przestając dzielić mięsa.

Mourtun:
- A prosze powiedz mi. Czym kierowałeś się przy ustalaniu cen? Tym że jestem niziołkiem? - mówił jeszcze spokojniejszym głosem.

Rodred:
- Swoim widzi mi się.  Wzruszył ramionami. Następnie podał ci twoją porcję mięsa. Nie było tego wiele.

Mourtun:
Niziołek stwierdził w duchu że nie ma ochoty na kontynuowanie tej dyskusji, machnął ręką i wziął mięso. Szybko zabrał się za jedzenie. Starał się zapchać brzuch choć troche.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej