Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
"Róbmy driadom dzieci!" czyli Mourtun wraca do Shani.
Mourtun:
Był to widok iście niecodzienny. Więźniarka jadąca w te strony? Ciekawe kogo wiezie. No to się okaże. Niziołek puścił dłonie z broni i podbiegł bliżej traktu lecz nie wbiegał na niego by wóz nie musiał gwałtownie hamować. - Prosze pana! Pan jedzie do miasta pod północnym lasem? Jeśli tak to czy wziąłby mnie pan ze soba? Bandyci ukradlli nam wóz i jesteśmy tutaj uziemieni. Prosze o pomoc. -krzyknął. Przy okazji przyjrzał się ile miejsc na wozie ma ten woźnica. Bo co jak co ale w klatce nie chciał jechać.
Rodred:
Ten na koniu uniósł pięść w górę i się zatrzymał. Więźniarka również się zatrzymała. Odezwał się woźnica (ten z tobą)
- Też mógłbym się z panami zabrać? To mój wóz ukradziono.
Jeździec chwilę na was patrzył po czym się odezwał przyjaznym głosem.
- Jasne, wskakujcie do środka.
Widzisz, że obok woźnicy jest miejsce.
Mourtun:
Niziołek uśmiechnął się szeroko i czym prędzej podbiegł by zając miejsce obok woźnicy (tego na więźniarce), za nim szedł woźnica (ten z karczmy) i usiadł obok. - Dziękuje panu bardzo. Nawet nie wie pan jak jestem wdzięczny. A tak w ogóle to jeśli można spytać. Kogo więźniarka tam przewozi do północnego lasu? - zapytał po czym ugryzł się w język. Nie wypadało tak od razu pytać.
Rodred:
Zatrzymał cię w pół kroku do miejsca obok woźnicy na wozie.
- Czy mówię drakońskim? Do środka. Nie na wóz. Powiedział ze spokojem i lekka irytacją.
Widzisz, że twój kumpel woźnica już jest z tyłu i wchodzi do środka.
Mourtun:
Do środka? Co mnie dzisiaj jeszcze spotka... - no i podbiegł do drzwiczek. Otworzył je i wskoczył do środka sadzając się obok woźnicy kumpla.
//Ten wóz ma z tyłu drzwi? Widać tam cokolwiek w tym wozie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej