Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
Silion aep Mor:
Wyrwal sie z zamyslenia slyszac glos maurenki, spojrzal na nia zamglonym wzrokiem i rzekl ironicznie. - Haha, bardzo śmieszne... stanal pewniej na nogach i podszedl blizej kobiety. Pociagnal ja za reke zeby moc jej szepnac na ucho. - Idziemy obejrzec twoja kajute? Tutaj, czuje sie dziwnie... Przy okazji, moge sie kimnac u ciebie? Chociazby na podlodze... - zapytal z nadzieja.
Armin:
Armin spojrzała w niebieskie oczy krasnoluda. Patrzyła na nie wzrokiem z lekko uniesioną brwią.
- Ale czy jako szlachcic nie powinieneś być blisko ludzi? - znowu zażartowała. - Moim zdaniem powinieneś zintegrować się z innymi... Jakby źle ci poszło to w drodze wyjątku mogę Ci udostępnić podłogę. - powiedziała maurenka spokojnym głosem. - Ale kajutę można zwiedzić. - dodała po chwili.
Silion aep Mor:
- Chodzmy wiec, prowadz, statki to nie moja bajka. - rzekl wesolo. - Co smiesznego w tym ze jestem szlachcicem? - zrobil tak ;[ - Nieee... Chce wreszcie odpoczac od innych i nawet nie mam zamiaru z nimi pić. Ale jak chcesz troche prywatności to dobra, zawsze możesz mnie wywalić z pokoju kopniakiem. - mowił sciszonym glosem.
Armin:
Armin skierowała się na górny pokład, tak jak powiedział kapitan. Szukała swojej kajuty wraz z Silionem. - Słuchaj, zrobimy układ. Będziesz spał z nimi tą noc, jeśli będzie bardzo źle to wtedy zmieścisz się u mnie. Ale postaraj się kotku, dobrze? - powiedziała ciemnoskóra. Kurde, niech się ogarnie. Przecież oni go nie zjedzą...
Silion aep Mor:
- Taa, ja jestem tylko krasnoludem, moge spac i w szczurzej dziurze, mnie to nie rusza. - wzruszyl ramionami. - Poprostu wolalbym miec cie na oku, no wiesz, duzo tu facetow. - rzekl idac za nia.
Ech, krasnolud i statek, kosmos.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej