Jaszczur nie zabrał ostrza z karku tylko wciąż je trzymał na nim. - Myślisz że jestem taki głupi? O nie, nie jestem tobą, zrobisz to tak jak ja ci podyktuje.- rzekł chłodno i arogancko. Złapał cię za ramię i zaczął prowadzić w stronę kobiety, gdy stałeś tuż przy niej a ona swoją drogą bardzo słodko sobie spała, rzekł ponownie. - Liczę do trzech i ma nie żyć. - rzekł przyciskając ci ostrze mocniej do szyi, w tymże miejscu powstała głęboka na centymetr ranka z której delikatnie sączyła się krew. - Jeden...