Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na drodze ku zrozumieniu - Vernon

<< < (8/10) > >>

Nessa:
- Mamy dla archonta pewną... przesyłkę. Ale nie do końca wiemy, kiedy on pojawia się w kancelarii, a niektórych z naszych ludzi już w stolicy znają. I oczywiście bezpodstawnie mają nas za jakiś terrorystów. Czy tam ekoterrorystów - skrzywił się Grinpis. - A my chcemy jedynie zostawić pewną wiadomość. Tym sam bym się zajął, ale najpierw musimy dowiedzieć się, kiedy przyjmuje Progan, a kiedy go tam nie ma. Rozumiesz? Drobny zwiad. Możesz go popytać o jakieś sprawy związane z religią czy Konkordatem. To miły i naiwny staruszek, chociaż trzeba na niego uważać.

Vernon:
- Dobrze to kiedy mam wyruszać? A i czy wtedy zaufacie mi?

Nessa:
Elf zastanowił się i spojrzał w niebo, oceniając, która jest godzina.
- Teraz chyba go już nie zastaniesz, ale możesz spróbować jutro. My mamy, gdzie przeczekać pod miastem. A nie zaufanie tu jest najważniejsze, a oddanie idei! Ona powinna cię prowadzić. Przysługując się nam, przysługujesz się wyższemu dobru. Ventepi i inni bogowie wynagrodzą ci wszystko - to mówiąc, wstał i jak gdyby nigdy nic podszedł do swoich towarzyszy. ÂŻegnać się to on nie potrafił.
Słońce jeszcze nie zachodziło, ale Vernon mógł się domyślić, że gdy dotrze do miasta, to będzie już późno. Kompania Grinpisa była już praktycznie spakowana, ale zdawała się ignorować obecność trudnaszana.
Koń zarżał.

Vernon:
- Dobrze. - powiedział i zaczął myśleć Gdy dotrę pod miasto będzie już późno, to może wtedy przeczekam pod miastem a potem tam pójde, do kancelari, tak, to chyba będzie dobry pomysł. zaczął kierować się w stronę miasta, wiedział że jak tam dotrze to będzie późno ostatnie co powiedział to były takie słowa - Bądzcie cali i nie dajcie się zabić. - uśmiechnął się i poszedł w kierunku miasta.

Nessa:
I tak szedł, i szedł i szedł. Przechodząc obok miejsca, gdzie wcześniej siedziała szlachcianka usłyszał wyjątkowo paskudne i głośne krakanie na kilka głosów. Kobiety jednak nie było, ale i po co miałaby siedzieć w lesie. Pewnie zajęła się teraz szykowaniem jakiejś okrutnej zemsty.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej