Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Vernon
Vernon:
Pewnie ją kruki zjadły, albo nie koń haha tak po chwili wyglądała jego twarz <lol> natomiast po chwili się opamiętał i wyciagnął kij i ruszył dalej w stfonę miasta.
Nessa:
Krakanie powoli ustawało, a sama droga nie dłużyła się zbytnio. Zbliżając się coraz bardziej do miasta Vernon zobaczył na ściętym konarze jakąś dziwną jakby narośl. Podchodząc bliżej mógł zauważyć, że przypomina to futro. Jednak nie takie świeżo zdjęte z jakiegoś zwierzęcia, a już przygotowane do noszenia przez bogatą damę. Było ono posklejane i brudne. Ciężko było stwierdzić od czego.
Nagle krakanie znowu się wzmogło, a przy pniu pojawiły się trzy kruki. Może zwabione zapachem lub przyciągnęła je tutaj wrodzona chęć utrudnienia komuś życia. Zdawały się pilnować swojej zdobyczy.
3x kruk
Vernon:
Vernon podbiegł do ptaków i zaczął machać kijem aby je odgonić a następnie coś zrobić z tym futrem
Nessa:
Kruki nie były zbyt zdeterminowane. Jeden, gdy został tylko lekko uderzony kijem, uleciał na pobliską gałąź i zaczął dziobać sobie skrzydło. Dwa pozostałe zaczęły latać dookoła turdnaszana. Ten bardziej uparty cały czas próbował uniknąć machającego kija i dziobnąć Vernona.
//: to jest Twoja walka, a ja naprawdę chciałabym dać jakieś srebro :P
Vernon:
Vernon na chwilę stanął w miejscu i skę nie ruszał, gdy w końcu zobaczył że ten upierdliwy kruk do niego podlatuje uderzył ciosek z góry w ptaka, ogłuszony spadł na ziemie a turdnaszan przydeptał jeszczę temu krukowi głowę aby już nie latał, lecz zrobił to z taką siła aby go nie zabić lecz tylko ogłuszyć bo w końcu miał zostać członkiem konkordatu więc chciał mieć czyste sumienie. W tym czasie drugi podleciał i dziobną żabę w plecy, odruchem uderzył go ręką i już miał dobić kijem lecz ptak odleciał w górę i zaczął krążyć. W
pewnym momencie ptak zaczął lecieç w stronę przyszłego członka konkordatu, on szybkim ruchem kija uderzył bo w głowę. Kolejnym jego ruchem było podejście do ptaka który dziobał sobie skrzydło, podbiegł do tego drzewa i zaczął skakać wymachując w górze kijem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej