Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bo czasem przychodzi czas na poświęcenia
Thorbjørn:
Thorbjorn ruszył szybszym marszem w kierunku krzyku wyciągając topór. Nareszcie robi się ciekawe - pomyślał przygotowywując się do możliwego starcia.
Ibnnin:
ÂŹródła dźwięku nie mogłeś znaleźć długo. Wydobywał się on bowiem gdzieś z głębi, gdzie trudno było się dostać. Gdy jednak wszystko przebiegło już w pełnej mobilności, natrafiłeś na ostatnią przeszkodę... Krzyk wydobywał się z podziemnej jaskini, której obecnie... nie widziałeś.
Thorbjørn:
Thorbjorn zaczął się rozglądać za wejściem do jaskini zdając się na swój zmysł słuchu. Cały czas miał przygotowany topór w prawej dłoni, na wypadek gdyby ktoś lub coś potrzebowało natychmiastowej dekapitacji.
Ibnnin:
W krzakach dostrzegłeś jakby... płomień. Płomień pochodni. Był on jednak mały i słaby.. Jakby tylko część tego, co mogłeś dojrzeć.
Thorbjørn:
Mężczyzna zaczął powoli skradać się w stronę źródła światła, oczywiście mając przygotowany topór.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej