Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Elizabeth:
Elizabeth zwinnym i szybkim odwróciła się do nieznajomego. Była miło zaskoczona, że jednak ktoś zamierzał zwrócić uwagę na tak błyskotliwą osobę jaką była Elizabeth. Wieśniaki na dziedzińcu przed bramą nie zamierzali podjąć się tak trudnego zadania jak podróż z tak mądrą i miłą dziewczyną, co mogło dowodzić jedynie, że nie byli według swego sumienia godni tego zaszczytu. Jednak znalazł się jeden, tylko jeden śmiałek, który zapewne nie był żadnym wieśniakiem. Tak przynajmniej się jej wydawało, dopóki się nie odwróciła.
Funeris Venatio:
Był krasnoludem, niewiele więc wyższą istotą od samej Elizabeth. Miał raczej krótką brodę, chociaż dobrze zadbaną i odpowiednio umodelowaną. Jego twarz była raczej młoda, patrząc na standardy krasnoludzkiej rasy, która dożywała kilku lat więcej niż na przykład ludzie. Miał na sobie skórzany strój podróżny, dopasowany idealnie do jego krępej budowy ciała. Nie odzywał się więcej, czekał na reakcję kobiety.
Elizabeth:
Elizabeth od razu obdarowała go serdecznym uśmiechem i ciekawskim spojrzeniem. Ukłoniła się, mrużąc lekko oczka.
- Witam, zwę się Elizabeth. Zatem znasz kogoś, kto tam się wybiera?
Funeris Venatio:
- Znam. Ale za informację biorę pięć grzywien. - Krasnal okazał się oportunistą i był szczery do bólu.
Elizabeth:
- Materialista - powiedziała pod nosem, z myślą, że mały wredny krasnolud bez uczuć tego nie usłyszy.
- Za tą informacje jedynie piwo mogę ci postawić w karczmie, ale nic więcej - powiedziała lekko zirytowana, że ten mały knypek ma czelność próbować ograbić ją z pieniędzy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej