Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Funeris Venatio:
//Jezus Maria, popytaj ludzi. Poobserwuj.
Elizabeth:
//Tylko ludzi? A jak będzie tam jakiś ork? :P A o obserwowanie to mam jakoś opisywać jakieś piękne krajobrazy po drodze? Rozumiem, że wybrzeże może być śliczne i słodkie, tylko nie jest do końca przekonany czy to aż tak niezbędne ;)
Funeris Venatio:
//Chcę ci teraz pomóc i mówię, byś popytał i poobserwował istoty rozumne jeszcze w mieście, przed wyruszeniem na szlak. A nóż ktoś będzie jechał pi razy oko w tę samą stronę...
Elizabeth:
//No dobra, ale dla mojej małej Elizabeth to nie takie oczywiste :P
Elizabeth w przebłysku swojej niesamowitej mądrości jaka mieści się w jej niezwykle małej i szczupłej główce, zapragnęła podróżować jakieś miłej i ciepłej atmosferze. Samotna wędrówka mogłaby się okazać smutna i nudna, dlatego niezwykle inteligentna Elizabeth rozejrzała się za nowymi przyjaciółmi. Jej oczy pełne geniuszu wypatrywały grupę śmiałków, którzy odważyliby się podróżować z tak elokwentną i towarzyską kobietą jak Elizabeth. Używając swego olbrzymiego rozumu zakrzyknęła na targu, przekrzykując wszystkich wokół swoim piskliwym, wesołym głosem:
- Czy ktoś tutaj zmierza do Utamin?
Funeris Venatio:
Odwróciło się wiele osób, ale raczej nikt nie zareagował. Nikt nie podbiegł do niewielkiej kobiety, nikt nie pochwycił jej w ramiona i nie zaoferował, że będzie jej rycerzem na białym koniu. ÂŻaden z kupców, handlarzy, rolników, spekulatorów, najemników czy zwykłych podróżnych nie odezwał się słowem. Dosłownie nikt nie powiedział, że jedzie akurat do Utamin. I gdy po nieznośnie długiej chwili mała Elizabeth pewnie by sobie pomyślała coś nieprzyzwoitego, ktoś stanął za nią.
- Znam kogoś, kto jedzie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej