Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Elizabeth:
- Jasne - powiedziała z uśmiechem wstając z niewygodnej ziemi.
- Pomożesz damie wejść na wóz? - wyciągnęła ku niemu swą dłoń, czekając na dżentelmeński gest mężczyzny.
Funeris Venatio:
- No nie wiem... - powiedział ostentacyjnie, oczywiście podając kobiecie rękę i pomagając jej wejść na wóz.
Elizabeth:
- Dziękuje. - Usiadła wygodnie, wywalając nogi za wóz, aby zwisały beznamiętnie.
- To teraz opowiadaj skąd znasz naszych dobrodziejów - zwróciła bardzo ciekawski wzrok ku Krzysztofowi.
Funeris Venatio:
Krzysztof uznał, że nie ma sensu ukrywać przed kobietą tak banalnej historyjki, więc ją po prostu opowiedział.
- Oni handlują narzędziami, ja handluję informacją. Informacja staje się w tych czasach cenniejsza niźli wszystko inne. Jak już się nieco dzięki mnie wzbogacili, to się jakoś tak spyknęliśmy, bo to poczciwe małżeństwo jest, droga Elizabeth. A później, jak jakaś zgraja fanatycznych idiotów zaczęła się mną po coś interesować, to musiałem się schronić w miejscu raczej bezpiecznym. W areszcie. Upozorowaliśmy więc mój rozbój na ich kram, oni wnieśli akt oskarżenia i poprosili o umieszczenie mnie w areszcie. Wszystko odbyło się zgodnie z literą prawa.
Elizabeth:
- Ojej, jakiś ty pomysłowy. - powiedziała szczerze. - Długo już pracujesz jako "informator"? W wielu miejscach byłeś?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej