Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stella Artois

<< < (7/76) > >>

Elizabeth:
- Mmmmm, siostro... Fajnie to brzmi - uśmiechnęła się szerzej. Jej oczy były pełne przyjaźni i chęci poznania tych niezwykle miłych osób.

- Siostrzyczka was bardzo polubiła i idzie z wami. I to bez dyskusji - powiedziała stanowczo i radośnie, szybko się przy tym ogarniając. Obtarła jeszcze raz oczy, poprawiła rękami włosy i ruszyła za nimi, szybkim i żołnierskim krokiem.

Funeris Venatio:
- Proszę bardzo. Do stajni niedaleko - powiedział Tristupef. Spojrzał delikatnie na kobietę, wskazał kierunek marszu wyciągniętą kurtuazyjnie dłonią i oczekiwał na jej pierwszy krok.
- Siostra długo u nas? Nie widziałem wcześniej - powiedział ten drugi, co miał normalne imię.

Elizabeth:
Elizabeth ucieszyła się z uprzejmości panów. Naprawdę nie wierzyła, że są tu takie miłe osoby.

- No wprawdzie od niedawna, ale się staram bardzo. Biegam wszędzie i staram się pomagać. Pewnie jeździłabym konno, gdyby mnie ktoś tego nauczył. Tak to jestem troszkę tu uwięziona, bo każda długa podróż dla moich krótkich nóżek to nieladya wyzwanie. Nieczęsto spotyka się takich miłych młodzieńców - uśmiechnęła się bardziej w stronę chłopaka, który szarmancko przepuścił ją przodem.

Funeris Venatio:
- A gdzie to Cię teraz niesie, Elizabeth?

Elizabeth:
- Planowałam do Atusel, a potem do gminy Utamin. Taka mała wycieczka. Może tam mnie będą bardziej potrzebować. - Wyjęła z kieszeni chusteczkę, którą kiedyś dostała od pewnego rycerza. Wydmuchała mocno nos, robiąc duży hałas.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej