Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Elizabeth:
- Dziesięć grzywien i będzie kwita. Jestem mała i leciutka jak piórko. Na pewno nie będzie dużym balastem dla waszej zacnej kampanii. - Mówiła stanowczo, choć wiedziała, że nie umie się targować. Nigdy tego nie robiła, ale zawsze umiała postawić na swoim. Jednak w tym wypadku mało miała do powiedzenia, była bowiem jedynie na łasce tego krasnoluda, który jak uważała, chciwie szykował się do jej zagarnięcia jej mieszka.
Funeris Venatio:
- Stoi.
Elizabeth:
- No to świetnie. Kiedy ruszamy? - powiedziała wyciągając w jego stronę dłoń z pieniędzmi.
// Grzywny: 586-10=576
Funeris Venatio:
- Zaraz. - Paf!, i dojechali. Do gminy i miasta Utamin.
Utamin
Elizabeth:
Elizabeth docierając zdumiała się nad wyglądem miasta portowym. Nigdy czegoś takiego nie widziała. Całkiem małe miasto, które miało swój wyjątkowy klimat, który niesamowicie inspirował młodą dziewczynę. Wabiąca podróż piracka, dająca niesamowite doświadczenia i przygody była tutaj wręcz na zasięgu ręki. Na prawdę żałowała, że jest tu w sprawach służbowych.
Wpierw zamierzała ruszyć do ratusza, który wbudowany w skałę wygląd monumentalnie, lecz odrobinę groteskowo. Z uśmiechem na ustach przekroczyła jego próg, rozglądając się za człowiekiem, który co nie co mógłby odpowiedzieć jej na parę pytań. Jednak była osobą z bractwa, więc najlepszym źródłem informacji na razie były struktury miejskie, a nie podejrzane typy w karczmie. Jednak Elizabeth chciała cało wrócić do swoich znajomych z zakonu, a szukanie Krzysztofa wśród zbójów i gwałcicieli nie uśmiechało jej się.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej