Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na straży pokoju

<< < (9/11) > >>

Mohamed Khaled:
I teraz tak naprawdę, miał problem. Człowiek z więzienia kazał mu zdobyć kartkę i zaszyć się gdzieś na jakiś czas, żeby sprawy przycichły. No i super, wie gdzie się ukryć, ma nawet kawałek kartki.. Właśnie, kawałek! Dokładnie połowa wiadomości zapisanej na tej kartce spoczywa w jego kieszeni. Przecież nie może się tak pokazać u tego mężczyzny! Bynajmniej, Kruk nie zamierzał umierać. Nie za tak młodego wieku.
Jedynym pocieszeniem było to, że udało mu się zgubić strażników. Mógł bezpiecznie zejść, choć tego nie zrobił... Starał się wypatrzeć w ciemności potencjalnych przeciwników, tudzież sam pościg, który znalazł inną drogę.

Licho:
Wołania i kroki ucichły. Mohamed znajdował się sam na dachach Efehidońskich domów.

Nirsal:
Poczuł jak ktoś kładzie dłoń na jego ramieniu.
- Witaj.

Mohamed Khaled:
Gdy poczuł dłoń na ramieniu, wiedział, że to już koniec. Myślał, że udało mu się uciec. Nie widział przecież nikogo, nie słyszał żadnych kroków. A jednak ktoś stał za nim. Czyjś żołnierz.
Chwilę trwało, nim zdał sobie sprawę z tego, co się dzieje. To nie mogli być jego przeciwnicy. To był ktoś inny. Ktoś, kto nie był wrogo nastawiony. Przynajmniej do czasu...
- Kim jesteś? - zapytał, chcąc ukryć drżenie w głosie.- I czego, jeśli można wiedzieć, chcesz?
Nie odwrócił głowy. Nie teraz.

Nirsal:
- Witam Pana Mohamedzie.
Poczułeś jak demon lekko zaciska dłoń na twym ramieniu.
- Przychodzę do Pana w nietypowej sprawie. Otóż jakiś czas temu Pański mocodawca otrzymał ode mnie zlecenie polegające na zdobyciu kilku ważnych na Valfden głów. Wśród nich znalazła się nawet głowa waszego króla Isentora I Aquila. Ze smutkiem przyglądałem się waszym nieudolnym próbą wykonania zlecenia, za które pobraliście sowitą zaliczkę. Zanim moje sługi rozszarpią Pana truchło, zadbam o resztki Pańskiego honoru. Przynajmniej zlecenie na króla zostało dziś wykonane. Mój osobisty agent Rakbar Nasard zesłał na pałac królewski ognisty meteor zasiewając w waszych szeregach śmierć i zniszczenie. Chociaż jedno ze zleceń zostało wykonane, niestety nie przez was. Zgadnij co zaraz na Pana czeka?
Nirsal odszedł na skraj dachu i zeskoczył, z mroku wyłonił się ogrzy demon.


http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon x1

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej