Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pęknięte naczynie

<< < (6/19) > >>

Creed Canue:
// bo wilków jest 6, mieszkańców stawiających im opór jest 5  ;) odległość od wilków to 25 metrów, narazie wilki cie nie wyczuły a ludzie nie widzą

Gdy zeskoczyłeś z wozu zobaczyłeś 6 atakujących wilków przeciwko 5 broniącym wioskę mieszkańcą. Nic więcej nie widzisz gdyż jest ciemno a przy wilka są ludzie z pochodniami więc tam wręcz wszystko widać, za nimi jest dom.

Dael:
Dael postanowił skorzystać z łuku i delikatnie uszczuplić liczbę wilków. Zszedł z wozu, i ściągnął łuk z ramienia.Jego ruchy były szybkie precyzyjne ale nie pośpieszne "pośpiech jest zaprzeczeniem prędkości" powtórzył sobie starą maksymę stosowaną w nauce łucznictwa i wyjął strzałę z kołczana. Naciągnął łuk i wycelował w stronę jednego z wilków.Jego celem była tętnica szyjna. Najbardziej czuły punkt każdego zwierzęcia w tym wilka. Wypuścił strzałę która trafiła idealnie w tętnicę powalając wilka na miejscu. Po celnym strzale podszedł na odległość 15 metrów od wilków i powtórzył procedurę. Wyciągnął strzałę, naciągnął ją, wstrzymał oddech dla lepszej celności i wypuścił pocisk który trafił w głowę zwierzęcia i przebił się na jego drugą stronę.Po tym ruchu rozejrzał się, czy żadne ze zwierząt nie biegnie w jego stronę.

Creed Canue:
Po zabiciu jednego wilka trzech z nich ruszyło w twoją stronę, zaś dwóch zostało przy mieszkańcach, gdy tak biegli jeden z tych trzech dostał w głowę, zawył i spadł na ziemię zaś pozostałych dwóch co biegło w twoją stronę bylo już 7 metrów od ciebie. Mieszkańcy narazie odpędzali od siebie zwierzęta.

Dael:
Daelowi został moment na ostatni strzał. Dość spokojnie naciągnął łuk i wycelował w wilka który był bliżej jego. Podczas strzału wstrzymał powietrze, dla lepszej celności i wypuścił strzałę. Pocisk trafił biegnącego wilka w klatkę piersiową przybijając go do podłoża. Drugi wilk jednak ciągle zbliżał się do Daela. Elf wypuścił łuk z dłoni. Jego ukochana broń padła na ziemię, i chwycił za pleców wardynę. Szybko wyciągnął broń za pleców i zakręcił nią młynka dla nabrania większego pędu z użyciem którego przepołowił czaszkę wilka rzucającego się na niego prawie na pół. Dael schował wardynę, podniósł łuk z ziemi i rozejrzał się nad stanem walki.

Creed Canue:
Elf nie trafił wilka w klatkę piersiową gdyż biegł on na czterach łapach a brzuch miał w stronę ziemi, lecz udało mu się trafić zwierzę w głowę, bestia spadła na ziemię i spowolniła ostatniego atakującego cię wilka, gdy on skoczył na ciebie udało ci się zabić go trafiając w głowę lecz wilk przewrócił cię na ziemię i leżał na tobie przez co byłeś cały zakrwawiony, pozostałych dwóch wilków zaczęło coraz śmielej atakować mieszkańców, jeden z nich ugryzł człowieka w nogę.

//łuk leży na ziemi gdyż wilk cię przewrócił spadając na ciebie. Więc narazie leżysz na ziemi, wardynę masz w dłoni  ;)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej