Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pęknięte naczynie

<< < (5/19) > >>

Dael:
Dael postanowił naoliwić sobie łuk. Wyjął swoją broń, wyjął też lnianą szmatkę oraz olej z siemienia lnianego . Nałożył olej na szmatkę, i zaczął powoli i z wyczuciem polerować drewno. ÂŁuk był podstawową bronią członka konkordatu i musiał być w idealnym stanie do obrony mieszkańców puszczy ! Rozlądał się też dookoła, patrzył na to jak wyglądają okoliczne pola i ludzie na tych polach. To mogło być istotne jeśli miał pomóc sołtysowi.

Creed Canue:
Po woli zaczynały się pola wioski chmielowo, jako że była noc nie było nic szczególnego widać, dopiero jakieś trzy kilometry od chmielowa było widać ogień jak z pochodni, możliwe że ci ludzie zostali zaatakowani lub po prostu świętują, narazie nic dokładnie nie było widać.

//Jest godzina 0.57

Dael:
Dael  przyglądał się   ludziom z pochodniami i wsłuchiwał się w odgłosy nocy. Nie wydawało mu się by coś miało zaatakować, ale wolał być pewien. Zaczęli już się powoli zbliżać do miasteczka z tego co widział.

Creed Canue:
- Już prawie jesteśmy, zostało kilkanaście metrów do wioski, idź sam niechcę żeby ktoś mnie tu widział. - Teraz już dokładnie widziałeś, były bo wilki atakujące mieszkańców wioski oni zaś próbowali odstraszyć ich pochodniami, wilki zaczęły wyć jakby zamierzały atakować ludzi a było ich 5 gdyż była noc i niektórzy spali a inni po prostu bali się wyjść.




Wilk x6

Dael:
// Powiedziałeś 5 a napisałeś w ilości 6 :P jaka jest odległość od wilków ?
Dael zeskoczył z wozu i rozejrzał się po polu walki. Chciał wszystko lepiej dojrzeć.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej