Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
Melkior Tacticus:
- Bo tu powinna wkroczyć regularna armia. Tak w ogóle, był tu kiedykolwiek garnizon Gunsesie? Czy też i tę kwestię za...
- Yarpen... Warknął elf, wiedział że krasnolud chce wypomnieć hrabiemu polityczne błędy jakie popełnił, ale to nie pora na kłótnie. Krasnal zamilkł.
Nawaar:
Krasnolud miał trochę racji, ale dhampir nie odezwał się słowem, tylko westchnął od tak, by zrzucić z siebie ciężar i myśli związane z rzezią, która być może teraz się odbywa w tych wioskach! Chciał się skupić na czymś przyjemniejszym, ale nie mógł w głowie słyszał krzyki zabijanych kobiet, dzieci i mężów mordowanych bezlitośnie w jedynym, tylko celu aby zaspokoić głód mogły odmieńcy w postaci wampirów i ich zmutowanych braci zwanych wupami.
Dragosani:
Dragosani wpatrywał się w mapę i słuchał wyjaśnień. Oczami wyobraźni widział ruchy wampirzych hord i to jak zajmowały kolejne obszary.
- Zgadzam się z Melkiorem - powiedział w końcu. - Jeśli byśmy zmierzali do Ostoi, to i tak byśmy mijali o niewiele Aetru. Zaś dostanie się do opactwa, źródła wupów, może rzucić nieco światła na ich genezę - dodał jeszcze. Teraz, widząc sytuację, uznał ze karczma może poczekać. Mieli ważniejsze sprawy na głowie.
Jeśli zaś chodzi o luźne rozmyślania na temat całej tej sytuacji, to Drago nie miał za złe Gunsesowei tego, że wprowadził dekrety. One musiały zostać wprowadzone. Wampiry nie mogły żyć w skostniałym i sztywnym społeczeństwie. To, że efekt był taki a nie inny był jedynie winą przemieniania zbyt wielu osób, które nie były na to gotowe. Nie potrafiły one oprzeć się żądzy krwi i taki był efekt.
- Srebro i słońce działa na wupy tak samo jak na zwyczajne wampiry? - dopytał jeszcze. Było to dość istotne, jeżeli mieli z nimi walczyć.
Nawaar:
Drago trafił celnie z pytaniem, bo o dziwo zapomniał go zadać i z niecierpliwieniem czekał na odpowiedź ludzi, ale i miał również rację dotyczącą zobaczenia wynaturzonych wampirów, a przy okazji odbicie wioski i zabezpieczenia jednej ze stron tak na przyszłość, by mieć znacznie łatwiej później. Dlatego, jeżeli to było samoistne głosowanie również zabrał głos. - Również zgadzam się z Melkiorem oraz Dragosanim. Skoro i tak mamy iść w stronę Ostoi to po drodze możemy zrobić zwiad okolicznych terenów i przyjrzeć się całym wydarzeniom, a jeśli przy okazji uda nam się uratować kilku mieszkańców, to nic tylko się cieszyć. Skończył i na razie przestał gadać, bo chciał poznać metody walki z wynaturzeniami.
Gunses:
- Aetru broni się tak jak Progi. Zapewniamy im dostawy żywności, leków i wyposażenia. Ogrodzeni palisadą są bezpieczni aż do hemis.
- Król nie uznał tego za zbytnie zagrożenie. Zresztą, żadne z nas do niego nie pisało w tej sprawie.
- Armia tutaj nie pomoże. To nie równiny, na której można doścignąć i ściąć przeciwnika. Revar to góry, wąwozy, jaskinie, jary, skalne rozpadliny, lasy, bory, dziki matecznik. Wojskowi ugrzęźliby w połowie drogi, a przez ciężkie zbroje doskwierałby im mróz. Dlatego wziąłem was - powiedział Gunses
- I dobrze się stało. W Revar tylko łowca poradzi - rzekł Targon - Tak, wupy są podatne na słońce i srebro, sęk w tym, że opactwo, to ruiny na zewnątrz, zaś jak mówią pogłoski wielkie katakumby pod spodem
- To prawda, sieć poziomów i tuneli zdaje się nie mieć końca. Zbadaliśmy 7 poziomów w głąb ziemi, dalej nie szukaliśmy... - odezwał się Gunses - Nie zaprowadzę was tam, skąd nie będziemy mogli uciec szybko na powierzchnię. Wupy trzeba wywabić lub zachęcić do wyjścia.
- Notre Dame leży pośród gór. Słońce świeci tam może przez kilka godzin w ciągu dnia, potem robi się ciemno, a przez to niebezpiecznie.
- Nie ma tutaj garnizonu. Widziałeś myśliwych, gońców leśny i traperów stawiających garnizony? Wznieśliśmy trzy wielkie zamki, o grubych murach...
- I stoją do tej pory. Fort nie został zdobyty, chociaż wampiry oblegały go prawie dwa lata...
- W jego podziemiach jest mnogość krwi. One o tym wiedzą, a Zamek Czterech Wiatrów? Nadal słoneczny?
- Tak. Jego usytuowanie pozwoliło na to, że żadne wampiry tam się nie osiedliły. Stoi pusty.
//To jest ZCW
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej