Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Revarskie pieśni: Zapach jaśminu

<< < (26/40) > >>

Melkior Tacticus:
Melkior też siedział cicho, jadł zupę "z elfów i cebuli" i pił piwo czekając na odpowiedź dotyczącą mapy i innych spraw. Ręce już go świerzbiły do bitki. Co prawda nie spodziewał się jakichś mutantów. No, ale hrabia płacił...

Gunses:

- Czerwone zygzaki - zauważył Gunses - są w miejscu twierdz trójprzymierza.
- Tak, dokładnie. Zaś X oznaczyliśmy największe ludzkie osady - odrzekł Targon - A przynajmniej te, które kiedyś do ludzi należały. Teraz jest różnie... Wszystko zaczęło się po uchwaleniu dekretu, że wampiry mogą odejść... No i po zniknięciu kilku głównych osób z Ostoi (O). Byli w nich kaleka bez nogi, jakaś elfka, wampir Sverus i drugi, jakiś Faun.. Dawno to było. Potem kiedy upadli ÂŁowczy, cóż... Nikt nie sądził, że zgrana kompania myśliwych pożre się o wszystko. Kiedy odszedłeś panie Cadacus, wampiry szybko opuściły Ostoję i przeniosły się do najbliżej położonej twierdzy, o tu - wskazał na znaczek ZTW
- Zamek Tysiąca Wież... - zauważył Gunses
- Tak. Zamczysko to jest dobrze ukryte i praktycznie pozbawione okien. Wampiry miały tam istny raj. Jednak kiedy w łowczych zniknęła pewna niewiasta - która wiecznie ma do siebie o to żal, co zostanie w końcu wykorzystanie, bo chyba na to liczy - elfka, ludzie zaczęli drzeć koty z elfami, elfy z krasnoludami, krasnoludy wypięły się na niziołków, które pierwsze się obraziły i odeszły. Ostoja podzieliła się na obozy, ale nie była już Ostoją, większość myśliwych odeszła na swoje leśne kwatery. A wtedy przyszły wampiry. Nie były to te same wampiry co kiedyś... Złapanych ludzi zamknęli w klatkach, tak samo chowańce, które w Ostoi przebywały. Zaczęli się na nich żywić. Wtedy też pojawiły się wupy. Przyszły ze wschodu, z Blavic An (BA). Pamiętam tą noc, kiedy kilkadziesiąt wampirów przeszło przez góry od strony północy i zaatakowały. Wypu nadeszły jak sądzimy aż z opactwa Notre Dame (ND). Widocznie wampiry z Wież (ZTW) nie wpuściły ich... Po kilku tygodniach dołączyli do tych z Ostoi. Wupy zdolne były żreć się nawet z normalnymi, kiedy zabrakło krwi. Walka o pożywienia zaczęła doprowadzać do zmian także zwykłych wampirów, a wtedy krwi i mięsa było za mało. Nie mogąc zdobyć Fortu Numenoru (FN) wampiry i wupy rozbiegły się na okoliczne wsie. Duża część udała się przesmykiem skowytu do górskiej warowni Mealdur Aernh, zapewne chcąc bronić się przed atakiem z morza, ale taki nie nadszedł. Nie wtedy. Większość więc wróciła na przełęcz Ando Numenor i uderzyła na wsie. W niewolę poszły Wrzosy (W). Aetru (A) jeszcze się broni. Mieszkają najbliżej opactwa, a stamtąd przychodzą wupy. Są silniejsze, ale mniej sprytne i zwinne. Da się ich ustrzelić z łuku. Miasto handlowe Metr (M) miało szczęście, że akurat była wiosna i w mieście nie było dużo ludzi, którzy zjeżdżali zawsze na jesienny targ pod dębami. Metr miało domy solidne, z kamienia i duże podziemia. Może żyją.

Melkior Tacticus:
- Przejebane, jeśli można... Skoro Aetru się jeszcze broni sugeruję ruszyć im z odsieczą i poprowadzić kontrnatarcie na Notre Dame. To zapewni spokój na prawej flance.


//ZOW to co?

Nessa:
Długoucha jednak na nic nie liczyła! Nie była na tyle głupia, by szukać guza. Dodatkowo zupa była całkiem smaczna i zajmowała całą jej uwagę.

Nessa zwyczajnie miała wyrzuty sumienia, a głosu zabierać nie chciała. Większość swojego życia spędziła w dość męskim towarzystwie, a to nauczyło ją, że w dyskusje samców lepiej się nie wtrącać za szybko. A szczególnie takie, w których każdy może pokazać, że jest w czymś najlepszy. Chociażby najefektywniej pozyskuje informacje i zadaje najtrafniejsze pytania.
- Król nie pomógł? - zapytała nieśmiało elfka, mimo że wiedziała, że oberwie jej się za to pytanie. Zapewne ktoś ją wyśmieje, wyśmiewając jednocześnie króla. Wiedziała przecież, że monarcha ma ważniejsze sprawy na głowie, ale Revar to wcale nie był taki mały zakątek Valfden, by zostawić go samego sobie.

Nie chciała wtrącić się Melkiorowi rzecz jasna! Ale była bardzo zdziwiona, że raptem setka, o któej wspominał Gunses, wampirów może tak sterroryzować te tereny.

Nawaar:
Dhampir słysząc wieści nie spodziewał się, że będą one tak tragiczne! Wampiry dosłownie przejęły całe hrabstwo i nawet I krucjata niczego w sumie nie wskórała. Całe to poświęcenie i przygotowania poszły na marne, ale cóż poradzić i trzeba było działać. Jednak słysząc wieści o nowym gatunku wampirów lekko się wzdrygnął. Wypu, bo tak nazywał ich tutejszy lud były inne, zupełnie inne a Silvaster w swojej karierze "łowcy" nigdy, o takich nie słyszał i był niezmiernie ciekaw jak z takim czymś walczyć! Wiedział natomiast, że będzie miał okazję z nimi powalczyć w Ostoi, o ile wszyscy będą mieć odwagę tam pójść, a jeżeli nawet nie to kolejna ostatnia krucjata wszytko wyjaśni i to definitywnie, ona raz na zawsze zakończy panowanie wampirów na tych terenach. Silvaster porzucił w końcu myśli, o nowym niezwykłym gatunku i zaczął myśleć jak pomóc mieszkańcom wsi, które jako tako się jeszcze trzymają albo już dawno upadli. Bał się, że tutejsza garstka nie zbyt pomoże Aetru, ale warto spróbować. Mimo wszystko czuł, że Gunses się nie zgodzi na taką propozycję odbicia wioski w końcu zebrał wszystkich w zupełnie innym celu, a była to Ostoja! Długowieczny miał żal d Gunsesa, że nadał te bardzo niekorzystne dekrety dotyczące bezpośrednio wolności wampirów. On powinien trzymać wszytko w ryzach i kontrolować każdy aspekt ich życia, wszak był ostatnim władcą wampirów! Na, Bogów czy nie dało się tego inaczej załatwić? W głębi cieszył się, że kuzyn elf go zaprosił teraz jest właśnie w centrum wydarzeń, które go najbardziej interesowały. Jednak również chciał zabrać głos pomijając wstawkę, o królu nie wyśmiewając go ani pięknej długouchej, tylko spokojnie skomentował niewypał I krucjaty!
- Szkoda, że pierwsza krucjata zakończyła się niezbyt optymistycznie i wypadałoby to naprawić w najbliższym czasie. Teraz jest jeszcze gorzej, niż było wcześniej istna katastrofa. Dhampir zagłębił się w swym umyśle kończąc swój niezbyt fajny wywód.   
   

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej