Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Revarskie pieśni: Zapach jaśminu

<< < (3/40) > >>

Nawaar:
Dhampir siedział patrząc w płomienie ogniska, kiedy to para nowych towarzyszy podjechała. Najpierw Drago a później jego koleżanka z konkordatu Nessa, nie spodziewał się jej tutaj i był wielce zaskoczony jej przybyciem. W końcu nie słyszał, żeby elfka lubiła walczyć z wampirami, ale wkrótce wszyscy się dowiedzą dlaczego zostali wezwani jednak nim to nastąpi trzeba było czekać na resztę drużyny i wypadało się kulturalnie przywitać z nowo przybyłymi.
- Witaj Drago i Nesso.   
Uśmiechnął się delikatnie od elfiej damy.

Gunses:
*Trzy dni wcześniej, tartak - Atusel*
Albert przyjechał po pale.
- Dobry wieczór. Czas nam się zbierać. Wezmę tyle pali ile zrobiliście, resztę odbiorę później. To ile ich będzie?
- Aktualnie mamy ich 36 dla Pana. Wszystkie zrobione przez pana Silvastera Vanhalena
- Liczyliśmy na większe zainteresowanie. Dobrze, bierzemy - powiedział i zapłacił za wykonane pale. Pale zostały załadowane na wóz. Do wozu niziołek doczepił zakupioną niedawno kobyłkę. I ruszył. Wyjeżdżając z Atusel zatrzymał się w stajniach i wynajął jeszcze jeden wóz, który opłacił 25 grzywien za dzień użytkowania.


*Lasy porastające lewy brzeg Eloriz*Po trzech dniach wolnej jazdy znalazł się nad brzegami Eloriz. Widząc ognisko zbliżył się do niego.
Gunses wyszedł mu na przeciw.
- Witaj, ile tego masz?
- Raptem 36 sztuk... - powiedział niezadowolony niziołek. Chciało mu się sikać. I dupa bolała go od kozła.
- Poradzimy sobie. Dobrze się spisałeś, idź do ognia, ogrzej się i coś zjedz. Melkior, Yarpen, pomóżcie z tymi wozami i załadunkiem.



//: Bękarty Rashera
//: Mamy dwa wozy. 36 pali, niech każdy waży 10kg, to już 360kg. Mamy 59,5kg butelek z krwią. 370 strzał to razem 18,5 kg. Razem mamy 348kg towaru. Szkapa pociągnie 250, ogier 450. Więc dajmy strzały i pale na wóz i pod jakiegoś ogiera. Krew na wóz pod szkapę.
//: Post z pracą musi mieć minimum 6 zdań i minimum 3 linijki. Za każdy taki post dostaniecie wynagrodzenie jakie ustaliliśmy w Ekkerund. 30 grzywien.
//: Cały dzień pracy to 6 postów z pracą, nie muszą być one co godzina. Dla mnie sześć postów z daną czynnością, to dzień pracy.

Nessa:
W tej chwili, mimo że oczywiście do przywitania Nessa ściągnęła rękawicę, cieszyła się, że nie znalazła żadnego rzemieślnika, by dodać do niej kilka srebrnych elementów. Wyszłoby niezręcznie. Uścisnęła dłoń hrabiego. Liczyła, że ten gest był odpowiedni na ten moment. Cholera, o przywitaniach można by napisać wiele książek, ale elfka nigdy na żadną nie trafiła, więc nigdy nie lubiła tego momentu. On często pokazywał najwięcej o drugiej osobie.
- Dziękuję. To prezent, choć nie wiedziałam, że zajmujecie się produkcją lub ich sprzedażą, pani - nie popatrzyła na tego, który ją bronią obdarował. Widziała już wcześniej, jak jest ubrany, a nie chciała zacząć zbyt radośnie do okazji się uśmiechać, gdyż Drago miał na sobie płaszcz od niej. Od razu wiedziała, że będzie świetnie leżał!
- Cześć, Silva - Nessa skinęła uprzejmie głową. Z jednej strony cieszyła ją obecność nowego kompana, kogoś, kto wyznaje obecnie podobne poglądy do jej. Z drugiej strony on był dhampirem. Nessa na razie nie dostrzegła zbyt wielu osób bez kłów i lubujących słońce. To dla niej dobrze nie wróżyło. Walka w nocy była wszak dla Nessy, mimo mikstury kociego wzroku, wyrokiem.

Gunses:
- Oh, Gunses kuje miecze dla naszego sklepu. Rogowiec, pewnie słyszałaś? - spytała Setmre, której brakowało kobiecego towarzystwa.
- Jesteśmy prawie w komplecie - powiedział Gunses - Umawiałem się z jeszcze jednym bękartem, ale nie wiem czy przybędzie.

Dragosani:
Gdy w chwilę po nim do obozowiska przybyła także Nessa, Drago skinął jej na powitanie. Usiadł sobie obok ogniska. Zaraz po tym przybyła kolejna osoba. Sługa Cadacusa, przyjechał jakimś wozem, na którym to znajdowała się sterta drewnianych pali. Wampir uznał, że nie będzie tego komentował. Nie zamierzał też ruszać do pomocy z ich przeładowaniem. Dołączył do kompani aby walczyć, a nie zajmować się załadunkiem. Uśmiechnął się lekko na wzmiankę o Rogowcu. Zakupił tam sporą część swojego wyposażenia, więc doskonale znał jakoś tamtejszej broni.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej