Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (16/87) > >>

Silion aep Mor:
Krasnolud swietnie sie bawil, jego czlonki wreszcie zostaly konkretnie wprawione w ruch, rytmiczna muzyka w tle takze robila swoje, odlecial calkiem, zjednoczyl sie ze swoja partnerka w szalonym tancu. Ich ciala balansowaly rytmicznie, kobieta krecila piruety. Ogolem zabawa byla przednia.
Zespol muzyczny rozpoczal grac nowy utwor.
//www.youtube.com/watch?v=jEnTlG1Jbx0//Klimatyczny soundtrack! :D

Armin:
Czarnoskóra usłyszała nową radosną melodię. Zaczęła kręcić się wokół własnej osi z ogromnym uśmiechem na ustach. Robiła to z gracją na paluszkach. Wzięła za rękę krasnoluda i zaczęła z nim tańczyć. Kilka kroków w prawo, lewo i skok. Czuła, że naprawdę żyje. Taka forma rozrywki zaczęła jej się podobać.

Silion aep Mor:
Po kilku minutach grania zespol przestal grac a glos zabral szef zespolu. - Drodzy panstwo. Teraz cos wolniejszego, dla mlodych zakochanych i bardziej doswiadczonych starzem. Gramy!
I zaczeto grac taki kawalek.
//www.youtube.com/watch?v=fBnvNSQOXjQ//Graja sama muzyke, bez slow. ;)
Krasnolud byl wesolutki gdyz alkohol zawsze dobrze dopingowal, a krasnolud i na trzezwo byl pozytywnie zwariowany. Skok w bok, krok w tyl, w lewo, w prawo i od nowa. Zabawa byla swietna. Muzyka byla wesola i skoczna, naprawde zywa. Zespol byl swietny. Gdy kawalek sie skonczyl wysluchal slow "wokalisty". Splutl swoje dlonie z dlonmi kobiety. Dumnie sie wyprostowal, przyciagnal do siebie i rzekl. - Piers dumnie do przodu. - zaczeli tanczyc walczyka.

Armin:
Armin słuchając krasnoluda wyprostowała się. Splotła wraz z mężczyzną ręce i zaczęli się kołysać w jedną i drugą stronę.
- Silion... - zaczęła czarnoskóra. - Nie chciałeś sobie wcześniej znaleźć jakieś kobiety? - spytała patrząc się w niebieskie oczy towarzysza.

Silion aep Mor:
Krasnolud bujal sie powoli na boki, wtulil sie w partnerke, czul jej cieplo, zapach jej ciala , delikatnosc jej skory. Wychylil kobiete delikatnie w tyl, sam zas nachylil sie nad nia i spojrzal jej gleboko w oczy. - Armin, najblizsza memu serca osobo. Nie szukalem, wiedzialem ze przeznaczenie samo pchnie ja w me objecia. - rzekl glosem romantyka.
Atmosfera byla naprawde romantyczna, ludzie wtuleni w siebie bujali sie rytmicznie na boki. Silion z Armin stali zas na srodku karczmy w objeciach. Nuan spojrzal w ich strone i krzyknal. - Chlopie, na co czekasz? Caluj.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej