Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szlakiem Chmielowych pól
Armin:
- Jest mi przyjemnie, ale możesz mnie już puścić. Zbliżamy się do wioski, a tam chcę już chodzić na własnych nogach. - powiedziała czarnoskóra patrząc się na twarz krasnoluda. Poczuła łaskotki w okolicy swojego boku, więc zaczęła się śmiać. Kątem oka zauważyła Aresa, który węszył i biegał wokół nich.
- Odstawisz mnie? - poprosiła maurenka. - Ares! Do nogi! - krzyknęła. Wilk momentalnie przybiegł i zawył. Zaczął iść spokojnie przy Silionie.
Silion aep Mor:
Szliscie, szliscie, az dotarliscie do wioski. Zatrzymaliscie sie na jej obrzerzach obok jakiejs stajni.
Lokalizacja
Armin:
Armin stanęła na równe nogi i czuła się teraz o wiele lepiej niż po walce. Pogłaskała Aresa po grzbiecie i rozejrzała się wokół siebie. Widziała duże, rozległe pola chmielowe, kilka domów i karczmę przed siebie.
- Może lepiej napić się chmielowego trunku skoro jesteśmy w Chmielowie? - powiedziała do Siliona.
Silion aep Mor:
Podrapal sie po glowie. - Tez moze byc. Byle by kopalo. - zasmial sie. - Taka delikatna osobka to pewnie bedzie wino pic co? Czy jednak jestes inna? - zapytal. - Pamietaj, ja place. Jestesmy na wakacjach. - rzekl stanowczo. Przykucnal i zaczal glaskac wilka. - Dobry Ares, grzeczny! - glaskal wilka po grzbiecie. Wilk przewrocil sie na grzbiet, nogami do gory. Wesolo podrygiwal lapami. - Ej Ar, zazdroszcze ci takiego źwierzaka. - troszeczke posmutnial.
Armin:
Armin była rozbawiona widokiem wilka.
- Ares jest zwierzątkiem, ale również śmiercionośną bronią. - w tym właśnie momencie kobieta gwizdnęła, a wilk do niej podbiegł. Zaczęła go głaskać po głowie. - Pewnie też kiedyś sobie znajdziesz albo Milva ci sparządzi... - dziewczyna popatrzyła na Siliona. - To może wejdziemy do karczmy? - zaproponowała czarnoskóra.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej